... błogosławieni (Mt 5,1-6) 29.01.2023r.
- Dorota Malinowska
- Jan 29, 2023
- 3 min read

…błogosławieni, czyli jacy?
Błogosławić, to według definicji aprobować z życzeniem szczęścia i pomyślności. Zatem, akceptowany i obdarowany intencją powodzenia?
Poprzekręcane w odbiorze i znaczeniu błogosławieństwa. Bo nie chodzi o to, że spotka cię wszelkie zło, nieszczęścia, przekleństwa życiowe i dlatego będziesz błogosławiony. Nie chodzie o to, że otrzymasz łaskę wówczas, gdy będziesz biedny, ubogi, samotny, smutny, płaczący, gnębiony, odrzucony, prześladowany. Nie chodzi o to, że mają cię dotknąć wszelkie plagi ludzkości, abyś był błogosławiony. NIE OTO CHODZI!!!
Wprost przeciwnie.
Błogosławionym, jest ten, kto jest przygotowany do wszystkich plag, bo wówczas nie doświadcza ich oddziaływania. Nie doświadcza nieszczęść ziemskiego bytowania, nie dlatego, że one się przydarzają, lecz on potrafi inaczej je odebrać w sobie swoją gotowością. Wyzwania życiowe widzi inaczej, odczuwa przeciwnie do tych nieprzygotowanego. Radzi sobie inaczej z uczuciami i emocjami, a nawet stanami fizycznego ciała, czy oddziaływaniem w relacjach na innych, bo jest gotowy. To JEST BŁOGOSŁAWIEŃSTWO – świadomość siebie, świadomość prawideł natury stworzenia, praw i zasad życia.
Ubodzy w duchu - czyści w myślach, wolni od myśokształtów, rozpamiętywania, wyobrażeń, iluzji o życiu. Czyści, to otwarci i pozostający w prawdzie (stan dla człowieka bardzo trudny, bo wciąż pozostajemy zawieszeni w rozmyślaniach, we wspomnieniach lub wyobrażeniach przyszłości, w zamartwianiu lub porywach naiwności)
Którzy się smucą – nie tyle smucą, co dostrzegają czym jest smutek, zaakceptują go i wówczas pojmą, że smutek jest emocją nieprzygotowanego. Że odczuwany ból, jest odczuciem, a nie bólem. To czy stanie się bólem i męką, jest naszym wyborem sposobu odbioru, interpretacji i przeżycia.
Cisi – a raczej wyciszony, łagodny, gdy będziesz, to dostrzeżesz więcej prawdy niż w krzyku, buncie, rozchwianiu emocji. Nie dotkną cię stany „nieporządne”, a twoje relacje będą spełnione, gdy cichości rozwaga i równowaga będzie w tobie.
Łaknący sprawiedliwości – poszukujący prawdy i pozostawania w czystym przepływie, w zgodności z prawem stworzenia, natury, w harmonii i stabilności.
Odczuwający miłosierdzie (miłość przy osierdziu), w czystym sercu (proszący o wybaczenie i wybaczający), niosący własny pokój w sobie innym ludziom, bo przecież tak czyni się pokój. Pokój nie przez przymuszenie, czy przekonywanie, nie tak się go osiąga. Pokój na zewnątrz jest pokojem z wewnątrz, z oddanego własnego stanu przykładem, intencją, uczuciem oraz odczuciem oddawanym i doznawanym.
A skąd bierze się gotowość do życia? Co robić by umieć rozpatrywać i osiągać stan błogosławieństwa oraz dawać błogosławieństwa?
Szymon, zwany Piotrem, idący za naukami, wskazał by (Pt 1:6), iż na moc charakteru i ową gotowość składają się egkrateia oraz hypomone. Egkrateia - wstrzemięźliwość, powściągliwość i panowanie nad sobą. To stawianie oporu wpływom, które są w nas samych, naszej psychice i naszym ciele.
[Ja dodałabym nie tyle stawianie oporu, co ich dostrzegania, akceptowanie, że są , rozpatrywanie skąd przychodzą i co w nas czynią, a nastąpcie ich wykluczanie] Hypomone - wytrwałość lub cierpliwość. Powstrzymywanie negatywnych reakcji i trwanie w dobrym wobec nieosobowych czynników zewnętrznych, takich jak warunki materialne, pogodowe, niepowodzenia bądź inne okoliczności. Do kompletu jeszcze makrohtymia - trwanie w dobrym pomimo czynników zewnętrznych osobowych, czyli postępowania osób w naszym otoczeniu. W ten sposób otrzymujemy kompletny przymiot mocy charakteru, którego żadne czynniki - wewnętrzne bądź zewnętrzne, osobowe bądź nieosobowe - nie są w stanie odwieść od wiernego wypełniania poświęcenia.
Tak czyni się gotowość.
Ode mnie uzupełnienie - stałość w oczyszczaniu siebie, dla przywracania stanu równowagi, poprzez widzenie tego, że to co się nam przydarza jest wyobrażeniem, tworzonym w oparciu o zapisane w nas zasady, niezgodne (najczęściej) z prawdą. Kiedy owym zapisom ulegamy, to zaczynamy działać wobec własnych praw, lecz nie koniecznie zgodnie z prawdą i prawami Stworzenia.
Wówczas cechy wskazane przez Piotra, zaczynają funkcjonować wobec naszych prawideł, a nie w oparciu o Prawdę.
Potrzebujemy oczyszczania się i przywracania w sobie prawdziwych wartości, zasad, stanów, by pozostawać w harmonii i równowadze.
Oto błogosławieni, akceptowani, akceptujący, dobro czyniący, dobro przyjmujący, dobro oddający i błogosławiący.
SoniQ DMS
Wędrowiec dnia FB




Comments