top of page

ceremonie kakao i celebrowanie spełnionego życia 26.01.2022r.


Kakaowa historia w skrócie.

Olmekowie odkryli kakao, jako roślinę pożywną, smaczną, bardzo korzystnie wpływającą na funkcję życiowe organizmu, zatem bardzo cenną. I tak wytrawny napój z masy ziaren kakaowca, stał się napojem bogów, a ziarna cenną walutą płatniczą. Tradycję kultywowali Aztekowie, w obrzędach i rytuałach, a także serwowaniu wojownikom, jako wybrańcom bogów. Kolumb nie docenił ziarna i jego mocy, Cortez owszem już tak, ale to dwór królewski Hiszpanii prawdziwie rozsławił aztecki „napój bogów” i „brązowe złoto”.


Jak to bywa z rzeczami cennymi i pomysłami ludzkimi, rzeczy cennych chcemy mieć dużo, natychmiast, dostępnych w każdej chwili, bezwysiłkowo i powszechnie. To, że odbieramy im ich rangę, wagę i prawdę o nich, a także ich właściwości przez „pohańbienie”, jest dla nas mniej istotne, gdyż ważniejsze jest mieć i to dużo.

Tak też stało się z ziarnami kakaowca.

Pohańbienie? Tak pohańbienie, przez hodowle hybrydowe, zmienianych genetycznie odmian, sztucznych łączeń, itd.. Stąd mamy też do czynienia z kakaem ceremonialnym i naśladowcami kakao.

Ceremonialne, pierwotne, wymagające, naturalne, wrażliwe na środki chemiczne, na choroby i pasożyty, czyli nieekonomiczne, ale prawdziwe i życiodajne nie zmienione od tysięcy lat przez wymuszony wpływ człowieka kakaowce:

  1. Criollo – pierwotnie pochodzące z Gwatemali, ale również bardzo dobrze się odnalazło w Wenezueli,

  2. Chuncho – natywne dla Peru.

I bezceremonialne, z którego tworzone jest 95% światowego wyrobu czekolady, tzn. Forastero, Trinitario oraz CN51, to odmiany-hybrydy, stworzone przez hodowców. Nasiona są dużo większe, niż w przypadku natywnych kakaowców, a także odmiany te są mniej podatne na choroby, o zmienionym profilu związków występujących w nasionach (niekorzystnie) i genetyce (wydajności, odporności, itd.)

I tak oto „napój ceremonii bogów” stał się bezceremonialnym napojem strzech, tyle, że z wytrawnym kakao nie ma zbyt połączenia.


Co wynika z tej prostej historii?


Cóż, może tak:

· Natura nie da się oszukać i nie chodzi skrótami, a na dodatek zawsze upomina się o swoje. Jeśli prowadzi się wyzysk (chemia, ogałacanie, jałowienie gleb, sztuczne nawadnianie i osuszanie), głęboką ingerencję w jej prawa (zmiany genetyczne), ona oddaje tym samym. [to dzieje się z naszymi organizmami – nieodporne, ograbione z wartości odżywczych, zmienione genetycznie, chorowite, niedostosowane do przetrwania].

· Dobre i cenne (ważne w swym wpływie) rzeczy potrzebują ceremoniału,, który nie jest ceregielami, a oddaniem szacunku i docenieniem, a także przyczynia się do ich prawdziwej wartości.

· Pośpiech i rzeczy zamiast nigdy nie będą prawdziwe i równe wartością rzeczom prawdziwym. Przekonujemy się o tym za późno, gdy jesteśmy już w stratach. Po szkodzie, poranieni, schorowani, ułomni w swym stanie psychicznym i fizycznym.

· To, że nazwiesz coś wartością (kakaem), nie znaczy że jest wartością z samego nazwania = docieraj do źródła powstania.

· To, że wydaje ci się, iż spożywasz „napój bogów” (przyjmujesz wartości i nimi się wypełniasz), nie oznacza, iż takim jest twój napitek. Zapytaj siebie o prawdę. Czy to jest faktycznie „napój bogów”, albo cóż to za „bogowie”, dla których jest przeznaczony.

„Jacy „bogowie”, taki napitek?”, albo raczej „ Od jakiego Stwórcy, taka wartość z ziarna”.

· Historia jest doskonałym nauczycielem – nie skracaj jej, nie ulepszaj i nie stawaj pod prąd jej mądrości. Jeśli jakaś wartość trwa tysiące lat, to nie jest to bez powodu. Zanim postanowisz ulepszyć historię, pochyl się nad jej przekazem.


Wniosków, morałów snuć można wiele. Prawda jednak jest jedna i jest prawdą, nie zależnie od tego skąd pochodzi, a mądrość prawdziwa, mądrością.

Łatwiej jednak dostrzegać je, gdy masz perspektywę czasu i poznania źródła.

Warto jest kultywować ceremoniał, aby móc celebrować własne spełnione życie.


SoniQ DMS

Wędrowiec dnia

Comments


  • Black Facebook Icon
  • Black Twitter Icon
  • Black Instagram Icon
bottom of page