Co cię inspiruje, motywuje, osadza w celu i narzędziach? (J 2,1-11) 16.01.2022r.
- Dorota Malinowska
- Jan 15, 2022
- 3 min read

לְמַעַןצִיּוֹן לֹא אֶחֱשֶׁהוּלְמַעַן יְרוּשָׁלִַםלֹא אֶשְׁקוֹט
„Ze względu na Syjon nie będę się bał i ze względu na Jeruzalem nie zamilknę,….” (Iz 62,1)
A co dla ciebie jest inspiracją do działania? Co motywacją, celem, narzędziem, drogą? Czy czas do celu ma znaczenie? Jak istotną jest droga?
Te i wiele więcej pytań rodzi się przytoczonymi słowami z Izajasza. Odnieśmy je do własnego życia.
Skąd przychodzą nasze inspiracje = pod wpływem czego działamy?
Najczęściej (niestety) kierują nami nawyki, automatyczne reakcje, wpojone zachowania, oczekiwania i przekonania. Pobrzmiewające w naszych uszach, powinności, słuszności, odczuwana konieczność zasługiwania, winy, czy zobowiązania.
Zamiast inspiracji z marzeń, z prawdziwych potrzeb, tożsamych z naszym głębokim „ja”, ulegamy emocjom. Lękowi, chwilowym euforiom, gniewowi, złości, zazdrości, żalowi, zawiści, chęciom udowodnienia sobie i innym na coś nas stać.
Na skutek „odklejenia się” od siebie samych i poddania się zewnętrznym regulacjom rodzinno – społecznym, dajemy się układać w rolach życiowych i w funkcjach, mocno uwierających, obcych, niewygodnych, niezgodnych z naszym powołaniem, naszymi talentami i predyspozycjami. To po prostu nie nasze plany, nie nasze cele, nie nasze drogi samorealizacji.
Zatem czy potrafisz wrócić do swoich marzeń, do pragnień i zbadać swój zasób talentów? Co jest ci bliskie, co uszczęśliwia i dodaje skrzydeł? Do czego zostałeś powołany w zgodzie z sobą?
To staje się podstawą do wyznaczanych celów, lecz czy potrafisz określić i wyznaczyć skutecznie cel?
Brzmi prosto, jednak tak oczywiste nie jest.
Wielu z nas myli cel z narzędziami, środkami do jego osiągania.
Przykład: powtarzane częstokroć chcę mieć pieniądze. Ale od czego? Pieniądze to nie cel, lecz narzędzie do realizacji celu, którym może być poczucie bezpieczeństwa, albo możliwość realizowania pasji. Jeśli skupisz się na narzędziu, nigdy nie osiągniesz celu, a narzędzie ograniczy drogę i zasłoni prawdziwą potrzebę = nie doprowadzisz siebie do spełnienia i zadowolenia. Dodatkowo pieniądze same w sobie nie dadzą poczucia bezpieczeństwa (wprost przeciwnie).
To trochę jak w przypadku: „chcę wbić gwóźdź w deskę” – cel skutecznie osadzony gwóźdź w desce. Celem zatem nie będzie młotek – to narzędzie. Narzędzie, może być zastąpione czymś innym np. obuchem siekiery, kamieniem albo … usłużnym sąsiadem, który przy okazji wbije nam gwóźdź we wskazane miejsce. Skupiając się na gwoździu widzimy różnorakie rozwiązania – skupiając na młotku, tracimy nasz cel z oka i się ograniczamy.
Posiadając prawdziwe inspiracje i obrany rzetelnie cel, stajemy się zgodni z sobą. W takiej zgodności dobieramy role życiowe, które mimo swej różnorodności, pozostają spójną całością i nigdy nie oderwą nas od celów oraz od siebie. Stając się matką, żona, partnerką, opiekunką, kochanką, pracownikiem, szefowa, czy realizującą pasje, potrafimy łączyć płynnie swoje obowiązki, pozostając w pasji i przyjemności działania.
Prawda o nas umacnia nasze drogi do celu, realizację zadań, harmonię w nas i wkoło nas.
Harmonia i odczuwanie radości jest motywacją do systematyczności, determinacji, niepoddawania się na drogach realizacji zadań/ etapów, nawet przy pomyłkach, czy chwilowych niepowodzeniach. Motywacja wówczas nie ulega czasowi.
A ile potrzeba czasu na realizację celów? To zależy od celu, od narzędzi, od twojej gotowości na wyzwania, od siły inspiracji, motywacji, źródła kreatywności, od tego jak i kiedy świadomie pojmiesz i rozpoznasz siebie.
Naród wybrany - 70 lat niewoli, 400 lat niewoli, 40 lat na pustyni w wędrówce. Euforia i upadanie, załamanie i pobudzenie do kolejnej euforii, a później upadku.
Kierowani lękiem, nadzieją bez rozumienia, chęcią wyzwolenia i ujrzenia celu, nierozumianego lub rozumianego mylnie, według subiektywnych wyobrażeń. Wędrówka dla uporządkowania, dla rozpoznania siebie i swojej prawdy (zgodności z Prawem i Prawdą).
Wśród wielu w narodzie, niewielu tych, którzy usłyszeli siebie i nawołanie do powołania. Kiedy przystali w zgodzie na powołanie, ujrzeli własne talenty, predyspozycje, a nawet niedostrzeżenie nabyte umiejętności. A wtedy pojawiała się inspiracja do ogromnych celów. Niewyobrażalnych i bez konieczności wyobrażania sobie jakimi narzędziami zostaną wypełnione. Zaufanie - cel zgodny ze mną, zatem pojawi się możliwość, która ten cel ziści, w odpowiednim czasie, odpowiednim środkiem, narzędziem lub metodą.
W naturze swojej mamy słabość, spowalniająca nasze wyruszenia do działania, odpowiadanie naszym marzeniom i pragnieniom oraz powołaniu. Dobrze, gdy jest przy nas ktoś, kto potrafi pchnąć nas = „już czas”.
„«Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto?(…) «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie»” (J 2, 4-5)
SoniQ DMS
Wędrowiec dnia FB




Comments