dawanie bez dawania 03.07.2022r.
- Dorota Malinowska
- Jul 2, 2022
- 3 min read

„Jeśli by tam rzeczywiście był syn pokoju, spocznie na nim wasz pokój, a jeśli nie - wróci do was.” (Łk 10,65 BG)
… dając nie dajesz, lecz dostajesz i to nie od kogoś.
Tu wracamy do powtarzanej przez wielu trenerów i nauczycieli zagadnienia wzorca - ”równowaga w dawaniu i braniu”.
Ona jednak nie polega na „daję i biorę w takiej samej ilości”, gdyż nie dajesz i nie bierzesz.
Nawet gdyby polegało to na wymianie handlowej biorę i daję, znaczy kupuję to, co biorę, rozliczając tym co daję, to i tak trudno było by mówić o równowadze, gdyż jak już nieraz mówiłam sprawiedliwie i równo nie oznacza tyle samo. Oznacza bardziej według odczuwanej potrzeby.
Jednak nie polega, bo nikt nie może dać ci tego, czego nie tworzysz w sobie i odwrotnie, ty nikomu również nie dasz. Trzeba popatrzeć na zagadnienie z innej strony. Jesteś przestrzenią, dającą drugiemu człowiekowi miejsce, do doświadczania siebie samego. Jesteś uwarunkowaniem, by ten drugi doznawał i poznawał siebie. Każda reakcja, myśl odczucie, jest doznaniem siebie. Nie ktoś daje ci pokój, lecz to ty tworzysz spokój w sobie [lub odczuwasz brak pokoju, który jest niespokojnością/rozchwianiem/lękiem] w relacji z kimś, z jakimiś warunkami. Nie ktoś daje ci miłość, bo cię kocha, lecz daje ci przestrzeń odkrywania i doznawania własnej miłości, rozbudzanej relacją [lub odczucie stałego braku, jeśli tej miłości w sobie odczuć nie potrafisz, zaburzasz innymi emocjami, stanami myśli].
Wymyśliliśmy potrzebę i oddzielenie od siebie i od Stwórcy. Wymyśliliśmy ogrom potrzeb, w odizolowaniu, w porażkach kiedy tych potrzeb nie umiemy zaspokajać, w ocenianiu i osądzaniu. Pozostało zatem kolejne wyobrażanie, złuda, że ktoś musi mi dać, bo ja nie mam. Nie mam i nie potrafię sobie dostarczyć tego , czego brak odczuwam, bo nie jestem … jakiś. Tu pojawiają się warunki.
Tworzymy sobie sami i sobie nawzajem rzesze warunków do spełniania.
Co muni się wydarzyć abym stał się kimś, abym poczuł coś, abym doznawał, bym myślał, bym się stawał się, bym rozbił coś. Te warunki są iluzją i często powodują nieszczęścia ludzkie, ból, cierpienia, żal, gorycz, rozczarowania. Wbijamy je sobie do głowy - tak musi być spełniany wymóg/ warunek. W konkretnej formie, czasie, osobach - o utopio – wyglądających i zachowujących się w konkretny sposób. Ustalamy wymogi rytuałów. Ubieramy je nawet w zwyczaj i tradycję.
A to jedna z większych iluzji - potrzeba - musi się stać, bym przestał odczuwać brak. Następna - rozdzielenie od innych i dlatego rodzi się warunek - inny musi mi to przynieść. Kolejna złuda wymagania i uwarunkowania – musi się wypełnić abym był (czuł, myślał, działał, istniał) … a przecież jesteś. I to kompletnością, całością, obfitością wszelką, a wszystko w tobie.
Nie potrzebujesz niczego i nie ma warunków twojego istnienia.
Przykłady z życia: potrzebuję, by ktoś dał mi miłość. Ale jak ma dać ci miłość? Kiedy to się stanie? Kiedy jest? Kiedy jest blisko? Kiedy jest pomocny, opiekuńczy, hojny, ufny? Czy może kiedy wypełnia inne punkty z listy? Jaką listę wymagań i warunków uczyniłeś w sobie? Co odczytasz jako dar zwany miłością?
Miłość nie jest rzeczą, ani nawet uczuciem, jest postanowieniem, za którym idzie świadomość współistnienia i podejmowania działań, według Miłości. Nie można wypełnić twoich warunków. A za warunkami stoi oczekiwanie, które kończy się rozczarowaniem. Za nim biegną pretensja, zranienie, potrzeba przepraszania i wybaczania.
„Miłość jest wtedy, kiedy nie trzeba przebaczać i przepraszać.”
Jeśli nie odkryjesz w sobie Miłości (w tym tej własnej), nikt nie może wypełnić cię miłością.
Potrzebujesz stałej uwagi, powtarzania pochwał, aby doznać ważności i własnej wartości? Tak ci się wydaje, tak cię nauczono. Kolejny schemat warunków, bo uwaga i pochwały muszą mieć formę, czas, miejsce, kiedy ty ustanowisz lub kiedy ustanowiono, a ty akceptujesz wymóg. To jest kłamstwem. I forma i samo dawanie/czynienie, ponieważ one nie wypełnią tego, czego sam nie wytworzysz. Nie może z zewnątrz wejść w ciebie nic, ale może być w tobie i przez ciebie się wyrażać, gdy rozpoznasz kim jesteś.
Drugi człowiek może uczynić ci tylko sposobność do poznawania siebie, doświadczania i wyrażania siebie.
A uwarunkowanie, wymogi, potrzeby, braki (ograniczony zasób) mogą służyć jako narzędzia, do uzyskania świadomości nie potrzebuję, jest bezwarunkowość, wolność woli, obfitość, wszystkiego wystarczająco i w wielu innych obszarach, pojęciach, zasadach.
SoniQ DMS
Wędrowiec dnia FB
PS. Co do żniw – wypraw się sam na żniwo i zbierz owoc którym sam jesteś. Jesteś powołany do życia, do odkrywania siebie, wyrażania siebie, dawania innym możliwości by oni się stawali, odkrywali, doświadczali, wyrażali siebie. Abyśmy tworzyli siebie i siebie nawzajem w jedności.




Comments