"Kiedyś" - spóźnieni na teraz 20.08.2022r.

„Kiedyś – nie ma takiego dnia tygodnia” Janet Dailey
… kiedyś - jakąż ma moc słowo, oznaczające …. nigdy?
Bo „kiedyś” jest przecież nieokreślone samo w sobie, a zatem może być równoznaczne z „nigdy”. „Kiedyś” jest ucieczką od terminowości. Tym samy ucieczką od planu, który jest dla nas zobowiązaniem wobec siebie samego. „Kiedyś”, gdy boimy się konsekwencji niewypełnienia założeń, rozczarowania, oceny, porażki, rozliczenia, potępienia. „Kiedyś”, gdy lęki i lenistwo odsuwają nas od działania. „Kiedyś”, by nie przyznać się przed sobą samym nie potrafię, nie posiadam wiedzy, kompetencji, umiejętności do wykonania czegoś, a lenistwo zatrzymało mnie na etapie „nie umiem”, „nie dam rady”, „udaję, że jest inaczej”.
„Kiedyś” stanowi przyszłość niemierzalną, a przez to wydaje nam się bezpieczną.
Tak dalece kiedyś przylgnęło jako wymówka konkretu działania. Jako bezpieczna tarcza niekonsekwencji, że przenosimy kiedyś w przeszłość.
„Kiedyś to były czasy.” – ale kiedy i jakie? Dlaczego nie używamy konkretu w określeniu tego, co było. Choć było ze swej natury jest możliwe do precyzyjnego nazwania? Ponieważ, to byłe „kiedyś” ma być niezaznawane. Jest łudzeniem się i uciekaniem do tego, co się nie wydarzyło. Po co? Dla kolejnych wymówek, wykorzystywanych dla kolejnych ucieczek, tym razem od teraz. Od życia, od postanowień, od decyzji, od wyborów, od zaniechania i przyznania się do lęków i lenistwa.
Nieokreślone „kiedyś” z przeszłości, nacechowane pozytywnie, gdyż były to czasy lepsze lub negatywnie, bo np. „mnie skrzywdziłeś”, jest niesamowitym narzędziem o niemierzalnym oddziaływaniu (zazwyczaj wielkim przestrzenią, ciężarem).
Bo skoro „kiedyś mnie skrzywdziłeś”, a ja to pamiętam teraz, to ty musisz odczuć jak wielki to ciężar krzywdy. Trwa we mnie i wybrzmiewa do dzisiaj, niezależnie od tego czy kiedyś to wczoraj, czy lat parę temu, „kiedyś” brzmi ciężko i złowieszczo, wzbudzając tonaż win.
Podobnie, gdy „kiedyś, to były czasy”, to jakże doskonalsze musiały być, skoro tęskne wspomnienie w żalu trwa. Jakże beznadziejna i licha jest teraźniejszość, kiedy „byłe kiedyś” ma tak wieki wydźwięk i moc.
"Kiedyś", to "nigdy". Nie przeszłość, nie przyszłość. "Kiedyś", to pretekst, by nie istniało teraz i „ja jestem sprawcą własnego jestem”.
SoniQ DMS
Wędrowiec dnia FB




Comments