manipulacja a strategia ..... manipulantki Noemi i Rut - 10.03.2022r.

„Bądź spokojna, córko moja, a wnet się dowiesz, jak się ta sprawa potoczy, gdyż mąż ten nie zaniecha tej sprawy, dopóki jej nie doprowadzi do końca, i to dziś jeszcze.” (Rt 3,18)
… manipulantki?
Manipulacje i strategie, oto siła kobiet w Piśmie. I nie chodzi tu o bezmyślne, plotkarskie pomawianie i napuszczanie ludzi na siebie, a o strategiczne wykorzystanie prawa i zwyczaju, z ważeniem i przewidywaniem ryzyka.
Ogromna mądrość przejawia się także w znajomości natury ludzkiej, zasad i wartości konkretnego człowieka, który w strategii jest ujmowany. Nie tylko na przykładzie Rut i Noemi jest to łatwo odczytywane, ale ten przykład jest kolejnym okazaniem możliwości poprowadzenia rozgrywki życia. Czy jest w tym ręka Stwórcy?
Świat ludzki jak i całe Stworzenie oparty jest o zasady. Niezmienne i niepodważalne, na których usiłujemy tworzyć ludzkie prawa, zwyczaje, tradycje, te mniej i bardziej słuszne.
Wszystkie razem stają się rzeczywistością, którą usiłujemy oceniać, tworząc sztuczne kategorie dobro i zło. Gdyby ktoś chciał zdefiniować dobro i zło, nie zrobi tego, gdyż dobro nie jest dobrem, a zło złem, jeśli tylko zmienimy nadawcę i odbiorcę w ocenianej relacji, czy interakcji.
Czy manipulacja zatem jest dobra lub zła? Ani taka, ani taka. Manipulacja po prostu jest. Jest rodzajem oddziaływania, relacji, w której naruszona zostaje Zasada - Zasada wolności. Ponieważ manipulujący uzależnia nieświadomego manipulowanego swoją strategią, poukładanych uwarunkowań, zdarzeń, wpływów ludzi, wytwarzanego poczucia braków, albo nadarzających się niby przypadkiem okazji, sposobności, składanych obietnic zapełnienia niedoborów i potrzeb lub okazji uwolnienia z siebie pewnych nadmiarów (np. hojności, chęci dzielenie się, wytwarzania dla kogoś itp.). Manipulujący zna dokładnie przedmiot manipulacji, warunki towarzyszące planowi w teraz i w bliskiej przyszłości. Ma przewagę nad swoją „ofiarą” w otwartości umysłu, uważności, obserwacji, wnioskowaniu, przewidywaniu, szerszej perspektywie postrzegania. Czy manipulowany jest ofiarą?
Można by rzec, to zależy, czy manipulacja jest dla niego korzystna, czy też nie. Czy aby jednak na pewno?
Teoretycznie Boaz nie ucierpiał jako zmanipulowany mężczyzna. Dzięki swojemu niespoczęciu i doprowadzeniu zaplanowanych przez Noemi zdarzeń zyskał Rut. Nawet jeśli nie wiedział, ze chce ją zyskać, że potrzebuje tej właśnie towarzyszki życia, czy jest to dobre? Czy jest to wartościowe? Czy jest to słuszne?
To po prostu jest (znaczy było).
Tak jak po prostu faktem jest fakt odebrania mu wolnej woli wyboru - po części. Mógł bowiem zareagować w inny sposób. Mógł odrzucić kobietę od stóp swoich, potraktować jak nałożnicę (choć nią nie była) i odprawić od siebie zhańbioną. Nie w porę kiedy „wstała jednak w porze, gdy człowiek nie jest w stanie rozpoznać drugiego” , a na oczach ludzkich, za widnego. To jednak byłoby niezgodne z jego własnym systemem zasad, które doskonale rozeznała Noemi.
Czy działanie w oparciu o dobre rozeznanie cudzych zasad i wartości jest perfidną manipulacją? Czy jest odebraniem komuś wolności w wyborze postąpienia? A jeśli jest, to kto odbiera wolność manipulujący, czy manipulowany sam sobie, przez utworzenie, „uzależnienie” od własnych ram działania?
Czy zasady własne są zniewoleniem? Kiedy zasada jest zasadą, wytyczną dla życia, a kiedy staje się bezmyślnym nawykiem, przyzwyczajeniem, rutyną i podkładem dla odebrania sobie wolności (sobie samemu i przez wpływ innych osób i wykorzystanie)?
„Zasady życia są jak przykazania, to zalecenia dla ochrony i rozważania, a nie kajdany wolności myślenia.” SoniQ
SoniQ DMS
Wędrowiec dnia




Comments