mowa mowy 17.11.2022r.
- Dorota Malinowska
- Nov 17, 2022
- 2 min read

„… czy jeszcze żyje, a jeśli tak czy żyje naprawdę, czy jak ona, bez słów.” – cytat „Mowa nasza szeleści”
... skuteczna komunikacja wspomaga wypełnienie życia?
Temat oczywiści powtarzany, oklepany, zda się rozpoznany. A jednak …
A jednak wciąż, z jakiegoś powodu, nie komunikujemy się skutecznie. Zapominamy o tym, czym jest komunikacja i jak wiele narzędzi służy do porozumiewania się, a jakie służą do porozumienia i zrozumienia. Do zbudowania relacji, która poprawnie utworzona, sama z siebie zaczyna być spełnioną komunikacją, bez potrzeby nadmiarów słowotoków, środków przekazu, czy dopowiadania.
Posługujemy się, najczęściej nieświadomie, ogromem środków komunikacji. Dźwiękiem, poukładanym w słowa, intonację, nasilenie, harmonijność w zdaniach. Treścią, nadaną dźwiękiem, znakiem, postawą ciała, energią, zawartą w emocji, wcale nie koniecznie celowo ujawnionej, a jednak ujawnionej. Nadawaną także energią z samych, z istnienia, z intencji, jaka została zawarta w celu życia, dążeniu, wyrażeniu siebie, działaniu lub wycofaniu się.
Treści nadajemy także zapisem znaków, niestety nie rozumiejąc czym faktycznie te znaki są. Ponieważ zapomnieliśmy czym były symbole, dawniejsze runy, czy karuna, to namnażamy litery poukładane w słowa, namnażane, bo nierozumiane. Nie rozumiemy, że litera była i jest nośnikiem przekazu treści oraz energii, wraz z całą intencją nadawcy do odbiorcy i nadawcy do samego siebie.
Odcięliśmy się od wiedzy i podstaw, dlatego tworzymy wciąż nowe pojęcia i różne odmiany w łączeniu, interpretacje, powiązania w zdaniach, aby znaleźć porozumienie. Ale zamiast porozumienia następuje rozmijanie się w rozumieniu, narastanie konfliktów, na skutek błędnych odczytów.
Czym jest skuteczna komunikacja?
Nie jest tylko odczytaniem tego, co ktoś mówi, pisze, pokazuje. Nie jest odczytem znaków, dźwięku i symboli od nadawcy. Jest pewnego rodzaju kompetencją korzystania ze środków przekazu, w uproszczeniu nadawczo odbiorczym. Kompetencją wejścia w „pole i poziom istnienia” nadawcy, bądź odbiorcy, adekwatny do jego pojmowania i postrzegania świata, a dopiero wówczas nadawanie i odbieranie, za pośrednictwem środków przekazu, dla niego pojętych. Jest umiejętnością odczytu intencji, przykrytej pozorem lub emocją chwili. Jest także odczytem celu i drogi interlokutora, bo tylko to uwiarygodnia zamiar.
Brzmi to skomplikowanie, lecz sami sobie pokomplikowaliśmy namnożeniem i odcięciem się od podstaw połączenia. Dawno, dawno temu (to nie bajka) wiele komunikatów przekazywaliśmy bez słowa i dźwięku. Człowiek posiadał umiejętność porozumienia myślą, odczytu energii nawet na odległość. Odczytywaliśmy np. choroby zapachem ciała, z postawy, ruchu, koncentracji energii (chory organ człowieka drga z częstotliwością nieharmonijną z pozostałą częścią ciała). Byliśmy zgodni z naturą i ona nam, a my jej dawaliśmy proste do odczytu komunikaty.
Jak skutecznie się komunikować?
Potrzeba zgłębić temat, rozpoznając ilość form i metod przekazu, dostosowując je do środowiska, w którym funkcjonujemy. Rozpoznać je u naszych partnerów, upewniając się jak oni je pojmują i jak z nich korzystają. Trzeba się dostosować, choćby czasowo, by stać się „przynależącym i połączonym” do systemu porozumiewania się w środowisku, w którym zamierzamy funkcjonować. Potrzeba tłumacza przekazów lub stać się tłumaczem uproszczeniem.
Tworząc własne środowiska można zastosować kody, symbole, przepływy, upraszczające, nadal pamiętają, iż każdy uczestnik ma indywidualnie wpojony system nadawczo odbiorczy.
Czy bez komunikacji nie ma życia? A może spełnionego życia? A może życie jest mało wygodne, cele nieosiągalne, człowiek niespełniony, izolowany? A czy umiesz komunikować się skutecznie z sobą?
SoniQ DMS
Wędrowiec dnia FB




Comments