top of page

nawyk a dostosowanie 9.11.2022r.



„Drzewo Hakea chroni swoje nasiona przed ogniem żaroodpornymi łupinami. Banksja czy Telopea pobudzane są do kwitnienia i życia ogniem, popiołem i dymem. Rośliny wykorzystują mechanizmy ochrony, jak np. zasklepienie nasion żywicą, roztapiającą się pod wpływem ognia, do przeżycia i wykorzystania niszczycielskich żywiołów. No właśnie czy niszczycielskich?” – nauka z życia roślin


… nawyk, przekonanie, a wykorzystanie wiedzy i gotowość na wyzwanie.

To jest istotne, aby umieć rozróżnić dostosowanie się do warunków i ich wykorzystanie, z najlepszym efektem dla siebie, a popadanie w nawyk i rutynę z przekonań. Nie opierać się na „bo tak było”, „tak robili”, „tak trzeba i powinno się”. Umieć stosować autoaktualizację, obserwację, uważność, koncentrację, otwartość umysłu i płynną analizę, wraz z pobieraniem danych (rzetelnych, obiektywnych, aktualnych) również dla prognoz.

Bycie w tu i teraz, lecz czerpanie z doświadczeń, własnych i osób skutecznych w życiowych strategiach, wraz z przewidywaniem, które opiera się na przeszłości i wariantach przyszłego.

Tymczasem najczęściej następuje oparcie się o przeszłość, a właściwie o szybkie zapominanie przeszłości, bez lekcji pobranych dla teraźniejszości. Bezanalityczne pozostawanie w rutynie i nawyku, niezależnie od zmian środowiskowych, czy warunków życia.

Co to oznacza? Pewien rodzaj odczuwanego komfortu - „bo nie muszę nic zmieniać, uczyć się, rozwijać, przepracowywać własnych zachowań, wyborów”. Odczuwamy pozorne bezpieczeństwo, coraz bardziej zagłębiając się w uzależnienie nawyku, przyzwyczajenia i rutyny dnia.

To postawy bardzo łatwe do wykorzystania nie tylko człowieka, ale całych społeczeństw.


„Chcesz kwiaty w popiele podpalasz step, a kiedy nie gasisz każdą najmniejszą iskrę. Tak wpływasz na konkretny gatunek i jego rozrost lub wyginięcie.”

Jednak rośliny się dość szybko uczą ….. a my?


Nie nawyk, a gotowość poprzez wykorzystanie wszystkich swoich możliwości, umiejętności, czy nabywanych stosownie do potrzeb kompetencji, by nie tylko siebie ochronić, lecz wzrastać w trudnym czasie.

Nie załamywać rąk, bo np. czeka nas kryzys, lecz dać sobie odpowiedź na pytania – „Jak na tym wzrosnąć?”. Co dobrego mogę zrobić z kryzysem? Może zmienię profesję i zacznę robić to, co chciałem kiedyś? Może zacieśnię relacje z bliskimi i uruchomimy jakiś mały biznes, albo wyprowadzimy się z wielkiego lokum, ograbiającego nas z czasu dla siebie, koniecznością zadbania o materię? Może zmienię styl na minimalizm?

„Może …” - jest bardzo wiele.

I te „może” dotyczą każdej sytuacji, która odbierana jest jako nieprzychylna, jako zagrożenie, jako pożar przewidywany i …. równie przewidywany, bo przecież pożar może być zawsze.

Posiadanie świadomości o sobie – „całe moje bogactwo, zasoby, są we mnie, a nie materią poza mną”, daje bezpieczeństwo nie tylko przetrwania, lecz stałego budowania wartości, odwagi, spokoju, równowagi, sprawczego życia, szczęścia, spełnienia, itd. Niezależnie od pożarów, ich losowości, czy rozmiarów, pozwala trwać jak nasiono pobudzane żarem, do jeszcze szybszego rozkwitu na żyznych popiołach.

Bo przecież kolejne doświadczenie to nie jest ciężar bólu, rozczarowania, cierpienia i udręk, lecz lekcja doświadczania samego siebie. Lekcja opanowania i wykluczania emocji. Przetłumaczenia sobie skąd przychodzą i do czego nam służą.


Rośliny przed ogniem chronią się na wiele sposób. Odrzucaniem konarów, okrywaniem obumarłymi liśćmi, zasklepianie żywicą, wykształcaniem żaroodpornych skorupek, zaporami powietrznymi w korze, obumarłymi warstwami pnia, itd. Jak chronimy siebie? To indywidualny wybór, według swojego profilu i modelu życia, ale oparty zawsze na znajomości i rozpoznaniu siebie.

SoniQ DMS

Wędrowiec dnia FB

Comments


  • Black Facebook Icon
  • Black Twitter Icon
  • Black Instagram Icon
bottom of page