top of page

niewysłuchani … myśl siłą tworzenia (Ha 1, 2-3, 2 2-4) 2.10.2022r.

Oct 1, 2022
3 min read

„Jak długo, Panie, mam wzywać pomocy – a Ty nie wysłuchujesz? Wołam do Ciebie: Na pomoc! – a Ty nie wysłuchujesz.” (Ha 1,2-3)


…. niewysłuchani?

Wołamy o pomoc, o spełnienie naszych próśb, które są żądaniami, roszczeniami spełnienia, w konkretnym czasie, formie i efekcie. Ma być jak chcemy, jak sobie wyobrażamy, w zakresie na jaki starcza nam wyobrażenia. Ma być po naszemu, bo własną perspektywą postrzegania innego rezultatu i drogi nie przyjmujemy. Nie przyjmujemy prawdy o tym co daje harmonię i spełnienie poza nasze wyobrażenie.


Wybieramy środki prośby, lamentu, groźby, szantażu …. i nic nie działa. Niewysłuchani?

Ależ skąd słuchani, lecz nieudani w swoich prośbach, przekazach, komunikacji, czy relacji. Nie rozpoznajemy i nie chcemy pojąć Prawdy. Stworzeniem stworzone prawa są niezmienne, niepodważalne, działają zawsze, pozostaje tylko je rozpoznać i stosować w życiu. Działanie przeciwko nim, skutkuje czymś, co nazywamy karą lub nieszczęściem. Działanie w zgodzie z nimi przynosi, harmonię i spełnienie, spokój i zadowolenie. Pojęcie ich czyni z nas, a raczej wydobywa z nas kolejną prawdę - jesteś twórcą. Tworzysz siebie, tworzysz życie, wyrażasz siebie i Stwórcę, doświadczasz efektów własnego postanowienia i wypełnienia praw.

Kiedy wołamy o po_moc, o co wołamy?

W naszym wyobrażeniu nie jest moc, abyśmy umieli pobudzać ją w sobie do działania, do odpowiedzialnego stanowienia. Chcemy, by ktoś przyszedł i zabrał od nas to, co nam przeszkadza, ciąży, rani, itp., a co jest efektem naszego działania, postanowienia i dokonanych wyborów. Czy to byłoby zgodne z prawem? Ja zrobiłem i mam efekt, ale ty to zabierz i zmień? No nie. Postanowiłeś, miałeś intencję i myślą, czynem, spełniłeś ją w życiu. Nie taki jest efekt jak chciałeś? Czyżby? No to retrospekcja – co postanawiałeś? Jakie były zamiary i do czego miały doprowadzić?


Przykłady form komunikacji niby „niesłuchanej”, a stosowanej:

Lament - nie da spełnienia.

Lament, rozpacz, użalanie, narzekanie, wytwarza myśli słabości, win, obwiniania, popadania w otchłań niemocy, zrzucania odpowiedzialności i samostanowienia. Nie powstanie z tego idea twórczej wartości i harmonii, ale nadal energia jest sprawcza. Sprawi to, co nadal w efekcie będzie żalem, bólem, dysharmonią, niskowibracjnym, chorobotwórczym stanem umysłu i ciała. Może zmienić się też z żałości w gniew, w mściwość, w zawiść, w zazdrość, poczucie stałego karania i porażek, w narastających roszczeniach do świata. Co dalej? Człowiek staje się chodzącym lamentem, utyskiwaczem, zgryźliwcem, gderaczem, izoluje siebie i będzie izolowany , w efekcie tego co rozsiewa w koło.


Prośby nie dadzą spełnienia, gdy ograniczą się do chcenia.

„Ja chcę.” „Proszę, bo chcę.” Zostajemy chceniem, a nie spełnieniem. Wiecznie chcący, nie ziszczający. Nasze proszenie pozostaje w trybie roszczenia o coś, nawet jeśli słowami błagamy. Pozostajemy w pozycji braku – „nie mam, więc mi daj.” „Mam potrzeby wypełnij je, tu, teraz w konkretnym zakresie.” Wychodząc z braku nie wytworzymy obfitości. Mało tego poczucie braku i ogromu potrzeb, nie pozwoli na przyjęcie czegokolwiek, bo nawet dane nie będzie dostrzegane. Dodatkowo chcę, pozostaje w samej chęci , a gdzie umiejętność wykorzystania, prawidłowego pożytkowania tego, co miałoby być darem.


To z jakiego położenia działamy, czy jak mówią inni, z jakich wibracji, jakiego poziomu świadomości, wpływa na efekt. Tak efekt jest zawsze. Dostajemy to, o co prosimy, nim zdążymy poprosić. Przecież tak dokładnie nauczał Chrystus.

Dlatego ucz się, rozwijaj i obserwuj siebie. Przyglądaj się efektom, a pojmiesz przyczyny.

Nie dostaniesz tego, na co nie jesteś gotowy – byłoby to marnowanie wartości, a dla ciebie krzywda.

Prosić, czy nie prosić? Ależ proś, choć nie ma takiej potrzeby, a sama prośba pomaga nam tylko dotrzeć do prawdy o prawach i do prawdy o nas. Nie pozostawaj na chceniu, a prośbę oddaj dziękczynieniu.

Bądź wdzięczny za to, że jesteś twórcą, że masz siłę i możliwość tworzenia, przy wykorzystaniu wszelkich zasobów i obfitości. Przy wykorzystaniu niewyobrażalnych zdolności twojego ducha i narzędzi, ciała i umysłu.


Habakuk. Prorok jednego posłania, czy jednego zadania? Prorok mniejszym zwany, bo nie rozumiany? Pokazuje nam swym lamentem działanie prawa Stworzenia. Inni nazwą je prawem abstrakcji, inni prawem miłości. Jakkolwiek by go nie nazwać słowami, ono działa spełnieniem myśli i intencji w materii. Odtwarza się w rzeczywistości przestrzeni materialnej energia intencji, wytworzoną myślą i skupieniem się (świadomym lub nieświadomym).

Na ile nie udawało się Habakukowi wyjść poza lament? Stać się dojrzałym przekazem?

Na tyle, że :

„«Zapisz widzenie, na tablicach wyryj, by można było łatwo je odczytać.” (Ha 1,2)


Abyś nie przekłamał treści własnym żalem. Perspektywą pretensji, niespełnienia, podważenia praw i prawdy:

„Bóg to nie jest osądzenie, karanie, wymaganie, to wolność i spełnienie według Jego prawa – co postanawiasz, rzeczywiście się ziszcza.”

A wszystko w radości i zawierzeniu, albo w lęku i zwątpieniu. W obfitości i możliwości, albo w braku i wmawianej sobie niemożności (dla unikania odpowiedzialności za skutek, również ten na sobie).


Po_mocy – by dostrzec moc w sobie. Po_wodze_nie, by trzymać świadomie wodze i władzę nad życiem (widzieć, dostrzegać rozumieć). Po_prawię, by w prawie działać i w jego myśl spełniać się harmonią, spełnieniem, radością, wartością.


SoniQ DMS

Wędrowiec dnia FB

Comments


  • Black Facebook Icon
  • Black Twitter Icon
  • Black Instagram Icon
bottom of page