pomoc po_mocna 30.03.2022r.
- Dorota Malinowska
- Mar 30, 2022
- 3 min read

Znalazłam dziś o świcie żuka. Leżał na plecach, nie mogąc się podnieść. Podałam rękawiczkę. Wgramolił się rezolutnie i ...... no właśnie, nie chciał się puścić. Wtulił się w schronieniu bez możliwości oderwania go ..... Pomoc po_mocna... jak bardzo trzeba uważać.
„Musimy nauczyć się i to nosić, że ktoś dźwiga swój krzyż, a my nie możemy mu ulżyć, co jest często trudniejsze niż cierpieć samemu” Edyta Stein
…. a czy my tak naprawdę chcemy pomóc nieść komuś jego ciężar? Niby chcemy pomóc, ale czy na pewno pomóc?
Co stoi za chęcią pomocy? Faktycznie chcemy by komuś było łatwiej? Czy też by z naszych oczu zniknęło cudze cierpienie = nasza ulga? A może „niech ten ktoś nie cierpi”, żebym ja nie był oceniany przez innych, wedle mojej reakcji na cierpienie? A może chcemy udowodnić sobie i komuś - ja dałbym radę w tej sytuacji, wiem lepiej, potrafię skuteczniej?
Czy i kiedy należy pomagać? A może też zastosować przysłowie „lekarzu, najpierw uzdrów się sam”, aby nasze wizje, nasze perspektywy potrafiły zweryfikować rzeczywistą sytuację bliźniego?
Temat pomocy jest złożony, jak złożony człowiek i jego nienaturalna postawa w życiu (natura człowieka jest prosta, to my ją komplikujemy oderwaniem od Zasad natury). Dlatego zanim ruszymy do pomocy, potrzebna jest diagnoza ciężaru/cierpienia drugiego człowieka. Spojrzenia na to, czy to, co widzimy jest de facto rzeczywiste, prawdziwe i jak oddziałuje teraz, i na przyszłość dźwigającego. Czy jemu potrzebna jest pomoc doraźna, czy też długotrwałe wsparcie? Czy może lepiej, by sam poradził sobie z trudnością? Potrzeba nam zobaczenia nie tylko tej trudności, ale przyczyny jej powstania. Dotyczy to zarówno powstania jej u bliźniego, jak i w nas. Co nas porusza w tej sytuacji? Dlaczego na nią reagujemy w taki, a nie inny sposób?
Pomoc jest, jak wszystko w życiu, zmianą w pewnym procesie. Żeby była skuteczną, musi dotrzeć do źródła problemu i albo w nim wprowadzić zmianę, eliminująca następstwo w trudzie, albo pomóc komuś zrozumieć to źródło i pozwolić, by sam dokonał przemiany. (to samo dotyczy nas)
Bardzo ważnym jest także umiejętność pomagania w czasie, zakresie, metodzie, formie, dostosowaniu do poziomu osoby w potrzebie.
Nie możemy zalać kogoś swoim wsparciem, nie możemy spowodować poczucia zobowiązania, winy, powinności. Nie możemy oczekiwać czegokolwiek przychodząc pomocnie. Nasze działanie nie może być oparte na moim widzimisię, na mojej perspektywie, gdyż wówczas może stać się pomocową agresją i gwałtem na kimś. Tak dzieje się najczęściej wówczas, gdy pomoc stanowi wypełnienie naszej potrzeby, a nie faktycznej potrzeby drugiego człowieka. Także wówczas, gdy nie patrzymy na wartości prawdziwe płynące z sytuacji, w perspektywie czasu.
Jeśli pomoc płynie z mądrości i empatii, kierowana prawdziwą potrzebą bliźniego, wedle jego konstrukcji psychicznej, z wyjaśnieniem dla rozumienia dlaczego tak chcemy działać i jaką wartość to dla niego przyniesie, może być skuteczna. Zatem nie powinna opierać się o podszepty ego, naszej chęci znaczenia, ważności, udowadniania sobie swojej racji i „dobroczynności”, czy chęci niwelowania „przykrych widoków” z otoczenia.
Współodczuwanie, współuczestniczenie, „jego cierpienia i trud jest moim cierpieniem i trudem, bo jedno tworzymy” – to lepsze motywy. Nie kierujmy się także oklepanym „wiem, też tak miałem”. Nie, nie wiesz i nie miałeś, gdyż każdy z nas jest inny – nie mogłeś mieć.
Potrzeba nam wciąż pamiętać o wolności wyborów, by wsparcie nie stanowiło niewolenia, uzależnienia, ograniczania możliwości doświadczenia tego, co zostało wybrane wcześniejsza decyzją.
Nie odbierać innym prawa do życia, przeżycia, doświadczenia, przy jednoczesnym nieodrzucaniu, nieizolowaniu, utwierdzaniu we wspólnocie i pokazywaniu innych dróg - „zawsze możesz człowieku swoją wolnością wybrać inaczej”.
„Pomoc po_mocna nie jest życiem za kogoś i odbieraniem wolności. Jest jak instrukcja obsługi lub skuteczny drogowskaz wielu drów do celu.” SoniQ
Jak daleko można posunąć się w niesieniu pomocy? Gdzie są granice nieprzekraczalne? Czy pomoc kosztem utraty wartości dla innych jest pomocna? Czy można powodować krzywdę u innych?
SoniQ DMS Wędrowiec dnia




Comments