przez oddzielenie ... 20.11.2022r.
- Dorota Malinowska
- Nov 19, 2022
- 2 min read

Perykopa, o oddzieleniu? O rozłączeniu, odizolowaniu i powrocie do współistnienia we wspólnocie. (Łk 23,32-45)
Dlaczego wieszano na krzyżach?
Dla mnie, to jak pokazanie jesteś niczyj. Ani ziemi, ani nieba, ani ludzi, ani życia, ani śmierci. Konający powoli w samotności, wydzielony, wyizolowany.
Żyjemy w wielu zakłamaniach, wyobrażeniach, złudzeniach. To one są podwaliną lękliwości człowieka. Lęku i ciągłego pędu za spełnianiem warunków, jakie się nam stawia, abyśmy mogli zaspokoić swoje pragnienia. Jednym z podstawowych pragnień jest przynależenie do grupy. Choćby w jednej relacji, byleby uciec od samotności. To doskonały straszak na każdego z nas – „…no, bo zostaniesz sam!”. Boimy się braku akceptacji, złej oceny, dyskwalifikacji, odtrącenia, wykluczenia. To popycha nas do wyrzekania się prawdy o sobie i przyjmowania ról życiowych, spełniających oczekiwania innych ludzi, grup, społeczeństw, itd. Dalej, chcemy zdobywać pozycje, funkcje, stanowiska, umiejętności, zasoby, abyśmy byli potrzebni, zauważalni, niezbędni do osiągania celów przez innych. Wydaje nam się, że wówczas zagrożenie odtrąceniem jest niewielkie.
A przecież jesteśmy wszyscy jednym, połączeni. I wystarczy ta jedna świadomość, aby przemienił się cały świat. Ta jedna iskra w świadomości. Zaprzeczenie odłączeniu.
Wówczas wykluczony zostaje jakikolwiek podział na gorszych, nieznaczących, niepotrzebnych. Bo, czy mógłbyś powiedzieć swojej lewej ręce, że jest gorsza niż prawa? Jest inna i do innych czynności/funkcji potrzebna.
Inni, w różnych zadaniach, na różnych drogach i powołaniach. Wytwarzający wspólną wartość, zatem tak samo potrzebni i znaczący. Ta myśl i wychowanie w zgodzie z nią, eliminuje agresję, rywalizację, szkodliwe zachowania w stosunku do siebie wzajemnie, do natury, do planety. Przecież połączeni i wspólnie żyjący. Każde działanie wówczas byłoby budowaniem w harmonii i poszanowaniu Praw Stworzenia. Wówczas oczy otworzyłby się na dostępną obfitość i zniknęłaby obawa o niewystarczające zasoby, o niedobór. A ponieważ obfitość pod ręką, to i obfitość wiedzy pod ręka i to ona stała by się najważniejszą i najcenniejszą wartością. Na nią przeznaczany czas, na rozwój , na duchowość i poznanie, a nie na materię.
I tak świat stałby się bezpieczną przystanią, bez szkody dla środowiska, wyzysku złóż i zasobów, ze zdrowiem dla człowieka i bezpieczeństwem dla obecnie ginących gatunków.
Brzmi jak bajka? No nie. Naprawdę nie wiele potrzeba, by zmienić myślenie, struktury zasad wewnętrznych człowieka i systemów wartości. Owszem trzeba czasu. Trzeba z perspektywy serca i mądrości.
Kiedyś żyliśmy we wspólnotach wiejskich, miasteczkowych, nawet początkowo osiedlowych w wielkich miastach, bez barykadowania się za drzwiami pojedynczych mieszkań. Im bardziej, z pokolenia na pokolenie, nas izolowano, to zanikały wyższe cele, zwiększała nie nieznajomość sąsiedzka, następnie rodzinna, a pustkę zapełniamy materialnymi gadżetami i bzdurnym nadmiarem posiadania oraz wydatkowania (a to =nadmierne wyzyskiwanie natury w nadprodukcjach).
Wisimy na krzyżach samotności. Szczególnie w chwilach trudnych lub zatrzymania w życiu widać, że … nie nieba, nie ziemi, nie ludzi, nie ….
Zawsze jest czas by się zatrzymać i wrócić do prawdy o połączeniu, jedności, współistnieniu współtworzeniu. Na przypomnienie sobie wartościowania. Nawet kiedy już zawiesiłeś się sam w nicości i pozorach bliskości.
„…..wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa»” (Łk 23,42)
Nauczyciel całą drogą i każdą nauką, każdym czynem, wskazywał wagę tej prostej świadomości „jedno jesteśmy”, „jedno jesteście”. Uzdrawiając chorych, chodząc między trędowatymi, spożywając z każdym, obcując bez wykluczenia z potępianymi. Wszystkim i przez wszystko, co było Nim, chciał obnażyć kłamstwa naszego życia, a wzmocnić Prawdę i zawierzenie. Wykluczyć złudzenia i iluzje o prawach, które ludzie utworzyli na własne potrzeby, a które wiodą nas do burzenia harmonii życia i śmiertelnych stanów poczucia nieprzynależenia.
SoniQ DMS
Wędrowiec dnia FB
.




Comments