skonstruowani na niecierpliwość …. 7.01.2022r.
- Dorota Malinowska
- Jan 7, 2022
- 2 min read

„Synu, jeżeli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenie! Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy, a nie trać równowagi w czasie utrapienia!” (Syr 2,1-2)
… taaaa, jasne.
Dokładnie tak chce się odpowiedzieć, wobec stwierdzenia o zachowaniu równowagi, w czas utrapienia.
Ale, ale …. może trzeba przyjrzeć się temu, czym jest utrapienie.
Zaglądając do słownika, ujrzymy definicję: utrapienie - trudna lub przykra sytuacja, budząca niepokój, wymagająca jakiegoś działania. Jeśli nie dość jasno, to uzupełnienie: to, co jest przyczyną takiej sytuacji.
Nadal nie do końca zrozumiale? Rodzą się pytania, jak – „Co jest czymś przykrym i z jakiego powodu, owa przykrość jest odczuwana?”; „Dlaczego ma niepokoić i zmuszać do działania?”; „Czy działanie może samo w sobie być przyczyną podenerwowania, dyskomfortu i niezadowolenia?”.
Może warto zatem zacząć od źródła. Od przyczyny odczuwania dysharmonii sobie, która powoduje zniecierpliwienie, a raczej odkrywa nasze zniecierpliwienia. Zatem, skupić swą uwagę (o ile potrafimy) na drugiej części definicji – PRZYCZYNA.
Pozostając w cierpliwości, dotrzyjmy do przyczyny, a nie rozpoczynajmy od usuwania skutku.
Przyglądamy się temu, co powoduje odczucie podenerwowania i zniecierpliwienia. To coś, jest ukryte w naszych podstawach = konstrukcjach naszych zasad i wartości, na których tworzymy przekonania, poglądy, systemy ocen i definicje naszych potrzeb (wolę, wymagam, zaspokajam, wybieram, itd..).
Jeśli coś odczytamy jako niezgodne z nami, w sytuacji, gdy zazwyczaj jesteśmy zamknięci na nowości i zmiany, będziemy zaniepokojeni i podenerwowani zagrożeniem. Dzieje się tak, gdyż w naszej ocenie zadziewa się coś wbrew nam, przeciwko nam, niekorzystanie dla nas (choć może być to absolutnie niezgodne z prawdą).
Pewnego rodzaju metoda wykluczenia niepokojów i poruszenia, jest równowaga. Równowaga i harmonia w sobie, którą utraciliśmy, od czasów przypowieściowego Raju utraconego, gdy rozpoczęło się odczuwanie braku.
Nasze poczucia niedostateczności zasobu, niewystarczalności, niedoskonałości, konieczności stałego zdobywania dla zapełnienia. Nasze kompleksy, ujmujące wagi oceny, samokrytyczne nastawienie (najczęściej głęboko zakorzenione i ukryte), powodują kolejny brak – brak stabilności.
Nierównowaga, rozchwianie emocji i niepewność swego, rodzą zniecierpliwienie, złość, gniew do świata i do siebie, tłumionym w codzienności, a wyskakujący jak królik z kapelusza, przy okazji nawet drobniutkich niedogodności.
Może zatem jako pierwsze hasło do przepracowania w sobie postawmy – „Co jest moją równowagą i co jest jej „zakłócaczem”?”; „Czego się wkurzam, irytuję, pobudzam, w sytuacjach nieznaczących?”; „Co daje mi spokój, wyciszenie, przepływ harmonii, dystans do spraw i siebie samego?”.
JAKIE SĄ MOJE KONSTRUKCJE ZASAD I WARTOŚCI WŁASNYCH – podwalina całego życia, myślenia, wyborów, postaw, reakcji, emocji, uczuć, itd…
SoniQ DMS
Wędrowiec dnia




Comments