umówieni "nieporozumieni" 12.05.2022r.

„… w USA znaki drogowe posiadają dość długie dopowiedzenia/wyjaśnienia, nie bazując tylko na umownej symbolice…”
… umówieni i pozostawieni w domniemaniu rozumienia?
Niestety tak jest w życiu, nie tylko na drogach i w znakach regulujących ruch.
Opieramy się na symbolice, na skrótach, na domniemaniach, iż dla innych owe symbole, oznaczenia, wytyczne, słowa, a nawet zestawienie powyższych w ciągach, zwanych wypowiedziami/przekazami są zrozumiałe. Zrozumiałe i tożsame w znaczeniach. Nie przyjmujemy odmiennych perspektyw. Nie rozpatrujemy, czy dla drugiego człowieka symbol, słowo, dźwięk, itd. ma to same znaczenie co dla mnie. Czy to znaczenie w odbiorze emocjonalnym, odczuć, skojarzeń znaczy to samo co dla mnie?
Przykłady:
Zakaz – dla jednego kojarzy się i znaczy ochronę przed czymś, lecz dla innego to ucisk, zniewolenie, napiętnowanie. Zatem, pierwszy będzie przestrzegał, drugi jak najbardziej złamie go w buncie lub zachowa w przerażeniu, spięciu, wylęknieniu, panice, w nieracjonalnym, nadmiernym reagowaniu.
Mama – dla jednego czułość, miłość, troska, opieka, przykład/wzorzec, dla drugiego chłód, wymagania, brak uwagi, nakaz i rozkaz, kara i wina, itp. Pierwszy, to człowiek z poczuciem bezpieczeństwa, dla którego „jak u mamy” znaczy beztroska, harmonia, zrozumienie. Dla drugiego, to samo „jak u mamy” jest wyrazem ciągłego braku, zasługiwania, niedostatku, nieważności, karności, itp.
Do tego dochodzi nasze zróżnicowanie w systemach kojarzenia symbolu z faktem. Tego z czym kojarzymy, jak szybko zachodzi reakcja, jakie struktury myślowe, analityczne, automatyczne/nawykowe, emocjonalne w nas porusza i w jakim tempie przebiegają.
Dlatego ważne są rozmowy i wyjaśnianie sobie. Dopytywanie i utwierdzanie się, iż posługujemy się może nawet nie tym samym, a podobnym alfabetem znaczeń. Że posługujemy się tym samym system zasad wartości, emocji, nawyków, czy kodowania pamięci. To, że jesteśmy z jednego kraju, a nawet z jednej rodziny, nie znaczy tożsamości w nas. Posługujemy się także różnymi językami (nie chodzi mi o narodowość) dźwięku, wibracji, energii, dotyku, wybrzmienia literowego, itd. Naprawdę zupełnie inni jesteśmy w odbiorze, który następuje nie tylko uszami, ale każdym ze zmysłów. Przecież np. znak drogowy, to kształt, kolor, bezdźwięczny dźwięk (np. symbol głośnika, pojazdu, spadającej lawiny – one są dźwiękiem w naszej pamięci), słowa niewypowiedziane ale w skojarzeniu brzmiące w naszej głowie (przy tym symbolu nauczyciel, rodzić, ktoś mówił konkretnym słowem, tonem, znaczeniem, następstwem) i wiele więcej.
Pytanie, co masz zakodowane w sobie? Czy jesteś świadom swoich kodów, „alfabetów” i tłumaczy ukrytych w zakamarkach pamięci?
Co mają w sobie inni i czy jesteś w stanie w powierzchowny sposób znaleźć z nimi porozumienie? Czy znajdujesz zrozumienie, czy tylko własne przekonanie o tak zwanym dogadaniu się?
Czym kodujesz ludzi przybywających w tobie, przecież świadomy, czy nie, jesteś nauczycielem dla innych i zapisujesz się w ich pamięci?
Do skutecznej komunikacji potrzeba jest głębokiego rozpoznania drugiego człowieka i języka jakim on się posługuje. Wiele osób używa skrótów, które są indywidualne dla nich samych. Za skrótem stoi ciąg reakcji i następstw, które dla nas mogą być zaskakujące, niepojęte, niedopuszczalne, nawet w szerokim systemie kojarzeń. Dlatego dochodzi do nieporozumień między ludźmi. Jednak, co ważniejsze, dlatego także dochodzi do nieporozumień z sobą samym. Do wewnętrznych konfliktów i nierozumienia siebie.
Potrzeba nam tłumaczy własnych alfabetów, symboli, kodów pamięci. Tłumaczy dla chorób duszy, która nie daje rady ogarnąć myśli i ciała, bo się nie dogadują. Która nie ogarnia relacji połączenia z innymi, w niedogadaniu i zapomnieniu.
Skuteczna komunikacja zależna jest również od czynników zewnętrznych w jakich odbieramy i nadajemy, jak miejsce, czas, warunki i sytuacje życiowe. Zależna jest od ogólnie przyjętych zasad i wartości, jak np. państwo -chroni, szkoła - uczy i kształtuje, wojsko – musztra, posłuszeństwo, szpital – leczy pomaga, uzdrawia. Te zasady nie są najczęściej prawdziwe, ale kodowane. Dlatego tak trudno nam …. skutecznie osiągać zamierzony skutek zrozumienia, porozumienia, jedności.
Czy dobrze , że w USA są opisy, przecież mogą powodować rozproszenie i wypadek. Ale, ale mogą zatrzymać kogoś. Oderwać go od nawyku i automatyzmu skupiając jego uwagę. Zwiększają wymóg uważności, spowolnienia, rozpatrzenia, zmiany perspektywy, przekładając się na - odczytaj dokładnie, zrozum zamiar i sytuację.
Dobrze jest przystanąć w sobie i rozkodować siebie. Przetłumaczyć sobie zapisy własnej pamięci, a z nimi schematy kojarzeń, reakcji i zachowań. Zostawić sobie instrukcje opisowe, a dopiero później skrótowych symboli, by wykluczyć automatyzmy, szczególne te szkodliwe, nie tworzące wartości.
SoniQ DMS Wędrowiec dnia




Comments