top of page

wiejskie przeważenia ….. przewagi 23.08.2021r.


„..z perspektywy drogi mlecznej wszyscy jesteśmy ze wsi …: mural


.... łacińskie vīcus (vicinus, ‘sąsiad’); niemieckie Weichbild (miejska przestrzeń), litewskie wieszpats (pan), wieszkelis (gościniec), wieszeti (odwiedzać), waiszinti (ugaszczać), awest. waesa (sługa), waesman (mieszkanie).


Dlaczego piszę o tych definicjach? Bo słowo znaczy często prawdę, a co najmniej zamiar przekazu.

Tymczasem w polskim słowniku zobaczymy opis "jednostka osadnicza nieposiadająca praw miejskich lub statusu miasta". Z góry odebrane komuś prawo i zaszeregowanie, pozycjonowanie, wartościowanie (niżej).

Leczy czy aby tak jest? Prawo nieprzyznane. Kto jest w prawie, a kto poza prawem i w sztuczności. Ktoś wymyślił sobie zbiór zasad i oddzielił onegdaj społeczności, przypisując im "tobie wolno, powinieneś, musisz", a "tobie nie wolno, masz przymus bycia kimś określonym”. Ktoś gorszy, w dawnych czasach prostszy, bo niewykształcony? Bo okradany z prawa myślenia, rozwoju i zdobywania szerokiej wiedzy, którą i tak posiadał w bardzo szerokim zakresie z tradycji, z przekazów, z obserwacji naturalnych zjawisk i procesów.

Spychani na margines mieszkańcy wiosek, bo poza ustawką zasad.

Najbardziej nienormalna, nienaturalna, setkami lat trwająca kłamliwa hierarchia. Podłóg niej ci, którzy wytwarzają żywność, mając wpływ na zdrowie, życie, przetrwanie społeczeństw, traktowani są z brakiem szacunku, umniejszeniem, pogardliwie i bez docenienia. Oddający swój czas i siły dla ziemi (Ziemi), jak nikt inny będący w relacji z nią, odczytujący jej znaki, przekazy i potrzeby, są wyobcowani pośród pompatycznych mieszczuchów.

Mieszkańcy wsi, są realni. Ich działania i praca są realne, namacalne, rzeczywiste. A czym są miejskie korporacje, fikcyjnych transakcji na wirtualnych przestrzeniach, specjalnie komplikowanych (by tworzyć rzesze pseudo ekspertów/uzależniaczy), a odrywanych od rzeczywistości, w wartościach nie ziemi i jej wytworu, a pieniądza (dowolnie drukowanego, rozmnażanego, modelowanego przez instrumenty coraz bardziej wymyślne jak pochodne, opcje, kontrakty przyszłych wartości).

Można by to podsumować - ziemianie i kosmici. Rzeczywisty świat pełen wartości i przestrzeń utopii i odrealnienia.


Sztuczne podziały, celowe spychologie, nieprawdziwe życia i istnienia, dla skutecznych podziałów, uzależnień, zniewoleń, radykalnych nieznajomości siebie nawzajem i własnych potrzeb.


Czy z perspektywy galaktyki jesteśmy ze wsi? A jeśli tak , to jaka to perspektywa?

Znajomości życia, Prawa Stworzenia, naturalnych reguł, procesów i wartości? Czy może wytwórcy pokarmu i źródła przetrwania? A może niosący z sobą tradycję i poszanowanie życia?

Bo jeśli autor miał na myśli wykluczeni, nieznaczący, będący w pogardzie i odbierającym godność postrzegani, to chyba jednak bardzo się pomylił.


Wiejska odwaga każdego dnia do zaczynania pracy z naturą oraz czasem wbrew niej. Wiejska determinacja powtarzalności działań. Opieka i troska, wymaganie i oczekiwanie, ufność i wiara.

Jak bez tego podołać pracy, uwarunkowanej tyloma nieprzewidywalnymi wpływami.


Czy nasze sprawy, problemy, radości, smutki, nie maja znaczenia w perspektywie kosmosu?

Mają. Wszyscy jesteśmy energią. Mały impuls może poruszyć potęgę zmian, procesów, oddziaływań we współistnieniu (niszczeniu i tworzeniu.



SoniQ DMS

Wędrowiec dnia

Comments


  • Black Facebook Icon
  • Black Twitter Icon
  • Black Instagram Icon
bottom of page