top of page

"za mało" to zbyt mało 15.01.2023r.


„A mówił: «To zbyt mało, iż jesteś Mi Sługą dla podźwignięcia pokoleń Jakuba i sprowadzenia ocalałych z Izraela! Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi»” (Iz 49,6)


… to za mało?

Tak to „za mało” na twoje możliwości i „za mało” to, co widzisz powierzchownie po pozorach.

Ale o co chodzi?

O to, by spojrzeć szerzej głębiej, rozumiejąc czym jest człowiek, czym jego powołanie, rola, zawód jaki wykonuje, relacja, w jakiej pozostaje i jaką tworzy, itd. Chodzi o wartość, o wpływ na ogół, na świat, na współtworzenie. Jeśli się to pojmie, albo dostrzeże choćby w niewielkiej skali, to wszystko się zmienia. Sens życia, spełnienie, szczęście, zadowolenie, chęć do działania i angażowania się. Zmienia się perspektywa odczuwania własnych myśli i działań oraz ich wagi. Wag/rangi = wartości. A za tym zmieniają się także materialne przepływy.

To, że jesteś wartością nie do wycenienia, to nie slogan, a największy pewnik. Nie musisz jej nikomu udowadniać, nie musisz jej pozyskiwać, możesz doskonalić w pojmowaniu i wyrażaniu. Ucz się widzieć rozumieć i oddawać wartość jaką jesteś. Nie jesteś „za mało”.

Jednocześnie jednak należne jest rozumienie, że inni są wartością, taką jak i ty. Są tego świadomi lub nie.


I tu pojawia się clou owego „za mało”.

Zamień perspektywę, otwórz swój umysł, a pojmiesz czym jest „za mało” i zaczniesz być odpowiedzią na innych ludzi. Odpowiedzią przez spełnione relacje, skuteczną współpracę, spełniane cele, postanowienia, własne oczekiwania (choć lepiej jest nie oczekiwać). Poczujesz satysfakcję, stałą radość, odradzającą się w każdym spotkaniu, zadaniu, wyzwaniu.

A jaka to perspektywa? „Człowiek to za mało”.

Każdy człowiek którego napotykasz, znajomy, czy nieznajomy, klient, współpracownik, urzędnik, pacjent, usługodawca czy biorca, każdy jest ogromnym zbiorem przekonań, wpojonych racji, nawyków, przyzwyczajeń, odczuwanych braków z potrzebami zaspokojenia tych braków. Każdy niesie swoje przekonanie i roszczenie, oczekiwanie, spodziewanie się, przeświadczenie o należnych prawach i tych nienależnych (nie zasługuję, muszę za nie zapłacić dużo lub w ogóle nigdy ich nie otrzymam).


„… ja Go wcześniej nie znałem” (J 1,33)

Czy widzisz?

Jeśli zaczniesz widzieć, to w kolejnym kroku zrozumiesz, że pacjent nie przychodzi do lekarza tylko po „zdrowie”, a klient do fryzjera po fryzurę. (to przykład)

Nie o fryzurę chodzi, to tylko symbol zarówno ukrytych potrzeb, jak i oddawanej usługi. Potrzebą może być po prostu spotkanie, wygadanie się na fotelu, gdy nikt inny w życiu nie słucha, albo wysłuchanie informacji (ploteczki), by poczuć uczestniczenie. Może być to tylko gest potwierdzający przynależenie do grupy – chodzący do fryzjera co najmniej raz na (..), lub do tego konkretnego fryzjera. Może namiastka przyjaźni – „ktoś na mnie czeka”. Może poczucia własnej wartości, przez możność zapłacenia za usługę, związaną z daniem sobie dbałości, opieki, itp. Może to chęć dania sobie piękna, którego się w sobie nie widzi. A jeśli się go nie widzi, to fryzura go nie zapełni i ta usługa nie zostanie nigdy doceniona. Nie będzie wartościowa w odbiorze, póki nie zmieni się poziom relacji, perspektywy i postrzegania odbiorcy.

Zatem nie tylko o pracę nożyczkami, grzebieniem, czy farbą chodzi, ale energią, słowem gestem, dotarciem, relacją, wobec której klient/ka otrzyma choćby uchylenie piękna odczuwanego w sobie. Jeśli klientka ukrywała się we własnej fryzurze i nieskazitelnym wyglądzie przed sobą samą i oczekiwań otoczenia o nieskazitelność, czy atrakcyjność rozpoznasz, że nie możesz spełnić jej potrzeby, wykonując nawet najdoskonalsze fryzury. Nie można bowiem tego dokonać zewnętrznie. Klientka pozostanie przestraszonym dzieckiem w stałej obawie naruszenia powłoki wyglądu, zrównanego do własnej wartości i znaczenia. Owszem, jest ona doskonałym materiałem na dawcę środków pieniężnych codziennością twojego gabinetu, lecz nie dostarczysz jej prawdziwej wartości. Jej potrzeba przebudzenia na siebie.

Tu rozpoczyna się zanikanie „za mało”. Tu powstaje wartość, która odczuwana przynosi satysfakcję obu stron, motywację do pracy i rozwoju, oraz do zapłaty za usługę „słusznej ceny”. Danie bliźniemu to czego faktycznie potrzebuje, pod przykryciem symbolu po który przychodzi. Rozpoznanie drugiego człowieka z czym i po co trafia na naszą drogę.


Dotyczy to każdego zawodu, usługi, relacji, nie tylko zawodowej. Zawodowo, będzie to popyt na wszystko, co ponad „za mało”, przy chęci słusznego wynagradzania, powracania do usługi, produktu, powiązania. Wykorzystywane jest to w sposób wartościowy i prawy przez ludzi pasji, którzy potrafią docierać do odbiorców oraz ludzi niecnych zamiarów, przywiązujących i uzależniających tych rozpoznanych w brakach i potrzebach. Niby sprzedawany gadżet, lecz za nim stoi zupełnie coś innego. Co? Zmień perspektywę i patrz. Rozpoznaj siebie, gdy po niego sięgasz i to co zapełniasz(usiłujesz zapełnić).


W przestrzeni osobistej ponad „za mało”, to spełnione rodziny, przyjaźnie, znajomości. To zaufanie, zawierzenie, poczucie przynależności i wolności, w stałym odczuwaniu ważności osób dla innych i dla siebie samych.


SoniQ DMS

Wędrowiec dnia FB

Comments


  • Black Facebook Icon
  • Black Twitter Icon
  • Black Instagram Icon
bottom of page