top of page

Zarządzani … apatia czy walka 22.11.2021r.


„apatia czy walka” mural


…ani jedno ani drugie?


W obu stanach oddajesz zarząd nad sobą, poprzez emocjonalność, przekonania, automatyzmy reakcji, nawykowy odbiór rzeczywistości, zawieszanie się w życiu i własnych pozornych strefach komfortu lub nieświadome, impulsywne wyrywanie się (znów pozorne) z takich stref.

W apatii, kiedy wydaje się iż wszystko powolnieje, traci siły, chęci i wolę, a emocje śpią, to i tak one dyktują nasze reakcje.

Apátheia - „niewrażliwość” - od a „brak” i páthos „doświadczenie, uczucie, namiętność, cierpienie”. Stan zmniejszonej wrażliwości, wyłączenia się na bodźce, ale czy przez nas świadomie?

W takim stanie wyłączenia pozwalamy, by życie się działo i zadziewało. Oddajemy zarząd nad sobą, w pełnym przyzwoleniu, by zdarzenia, ludzie, opinie, cudze chciejstwa ciągnęły nas przez codzienność. By działo się bez nas mimo, że z naszym udziałem.

W tym stanie nie ma granic, przeciwności, wyzwań, okazji, szans, nie ma niczego, bo nie ma nas. Pozorni, nieistniejący, nieżyjący, bezwolni…..

Często, chcąc wyrwać się z apatii, pod wpływem jakiegoś impulsu, którym może być drugi człowiek lub zdarzenie, zrywamy się do walki (bo mówią nam - „nie poddawaj się”, „walcz”, „zawalcz o siebie”, itd.).

To nie jest jednak rozwiązanie, a wprost przeciwnie, jest to droga do szybkiej kolejnej apatyczności.

Walka jest bowiem drugą skrajnością. To stan buzujących emocji w poczuciu ogromnego lęku. Nieuświadomionego lęku, albo całego zasobów lęków. Kiedy się człowiek boi, to ucieka. Ucieka także w walkę, agresję przeciw życiu, sytuacjom, relacjom i co najważniejsze, przeciw samemu sobie.

W walce emocje biorą górę nad analizą i celową strategią. Kiedy przyjmujesz pozycję walki, świat odpowiada przeszkodami, trudnościami, wyzwaniami i piętrzącym się, nasilającym trudem. Zatem, u ciebie zmęczeniem, stopniowo następującą utratą sił i rodzącym się pytaniem – „..czemu ja mam tak trudno?”. „Czemu muszę wciąż walczyć o wszystko?”. „Czemu inni mają łatwiej?”.

Co dalej? Utrata sił i apatia.


Dlaczego tak? Bo zabrakło akceptacji, świadomości, relacji z sobą samym, znajomości siebie i Praw Stworzenia.

Nie potrzebujesz walczyć, ale stawać się odpowiedzią na różne wyzwania, przez dojrzałość, rozwój, nabywane doświadczenia, świadome korzystanie z własnych wewnętrznych zasobów. Nie potrzebujesz walczyć, gdyż wieloperspektywiczny ogląd świata pokaże ci zawsze szanse, a nie zagrożenia i przymus walki. Otwartość umysłu podyktuje wartościowe rozwiązania, przyjazne dla wielu stron.

W walce zawsze ktoś jest tym przegranym, a czy „świat” chce z tobą przegrywać?


Nie ma tu wyboru jedno czy drugie. Ani jedno ani drugie. Sztuka życia to umiejętność harmonii pomiędzy wyzwaniem i zrywem, a wycofaniem się i wyciszeniem dla odpoczynku, dla rozmowy z sobą i z Ojcem. Niepopadanie w lenistwa życiowe i zupełne wyłączenia, ani też ogniste zrywy niszczenia.


SoniQ DMS

Wędrowiec dnia FB

Comments


  • Black Facebook Icon
  • Black Twitter Icon
  • Black Instagram Icon
bottom of page