Perfidni ułomni … kalecy bez następstw (Mk 9, 43-48) 26.09.2021r.
- Dorota Malinowska
- 25 wrz 2021
- 3 minut(y) czytania

Odetnij rękę, czy nogę i wyłup oko, albo kamień u szyi zawieś … bo tak byłoby lepiej, miast stać się przyczyną grzechu, bólu, zła, krzywdy człowieka.
Bez rąk, bez nóg, bez oczu… kulawi, niewidzący, niesłyszący, niesprawni…
Kaleki własnych decyzji, następstw myśli, działań, zamierzeń, planów, strategii i … i bez myślenia.
Przecież każdy z nas skrzywdził kogoś w życiu. Każdy ma na sumieniu czyjś smutek, łzy lub ból.
Każdy naruszył prawo Ojca, Prawo Stworzenia, czy jak wolimy prawo natury i jego zasady.
Wszyscy ułomni? Samookaleczeni?
I w tym jest niesamowitość. Pozostajemy nieświadomi wobec prawa, które zawsze działa w podwójnym zapisie. Skrzywdziłeś kogoś = skrzywdziłeś siebie. Sobie samemu wyrządziłeś krzywdę, szkodę, ułomność, destrukcję. Jak wielką? Tak dużą, tak głęboką, tak długotrwałą w swej konsekwencji, jak rozmiar ciosu zadanemu komuś. Wprost proporcjonalną do wyrządzonych krzywd. Ba, nawet dalej idąc, wprost proporcjonalną do zamierzenia i intencji, z jaką działeś wobec bliźniego.
Często bowiem, krzywda bliźniego nie jest zamierzonym działaniem. Wynika z naszej niegotowości na życie i napotykane wyzwania oraz role jakich się podejmujemy. Nie posiadając wiedzy, umiejętności i kompetencji, sięgamy po różne środki i narzędzia, dla zaspokajania swoich potrzeb (albo chciejstw uważanych za potrzeby). Niekompetencja powoduje, iż ani nie spełniamy swoich potrzeb, ani nie działamy w celu i zakresie, a „sieczemy” na oślep, tak tworząc żniwo naszego zaistnienia.
Zamiast zbierać plony naszych wysiłków i zasiewów, zbieramy chwasty i owoce z życia, i starań innych ludzi, czyniąc innym krzywdę/ubytek/zabór.
Jak działa prawo ułomności? Przepis na stanie się kaleką z własnego wyboru i „niewyboru”?
Jeśli na skutek twojego zaistnienia w czyimś życiu, czy to na dłużej, czy tylko w napotkaniu, drugi człowiek dozna uszczerbku, to w tobie powstaje również uszczerbek, o zróżnicowanym nasileniu.
Postać danego skutku, jego zasięg, długotrwałość, zakres oddziaływania w tobie, jest adekwatny do wielkości uczynionej szkody, a właściwie bardziej do „perfidii” zamiaru.
Znaczy, czy był wynikiem zamierzonego, celowego, rozmyślnego, świadomego wytworzenia w tobie zamiaru/ celu wyrządzenia krzywdy, przy pełnej świadomości stawania wbrew Prawu Ojca.
I nie chodzi teraz o to, byś wzbudzał w sobie destrukcyjne poczucia winy, lecz pojął regułę następstw. Nie wymierzał sobie kary, ale widział dlaczego coś się wydarza, jak temu zapobiec lub odwrócić skutek.
Nie chodzi też o szukanie wymówek i uników, wmawiając sobie samemu – „no nie wiedziałem”, „nie pomyślałem”, czy też „to było nie chcący”.
Stań w prawdzie i pojmij, co się faktyczni wydarzyło. Jak przebiegał proces i jak biegną wciąż procesy myślowe w twoim mózgu. Co leży u źródła myśli, których następstwem jest działanie w złej wierze/ celu/ efekcie. Jeśli zmienisz źródło w sobie, to efekt też będzie odmienny od dotychczasowych.
W świetle reguły następstw i współoddziaływania łatwiejsze do pojęcia są słowa :
„Jeśli zatem twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją (…) Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; (…).” (Mk 9, 43 i 47)
Wszak nie o czynienie kalek z siebie chodzi, a o przewidywanie. Dość dosadna metafora, mocno zobrazowane usunięcie przyczyny naszego przewinienia, gwałtu czynionego na bliźnim, szczególnie przez sprowokowanie go do grzechu, do wystąpienia przeciwko Prawu i Zasadzie Stworzenia. Usunięcie przyczyny wyklucza tą tragiczną konsekwencję w drugim człowieku, ale i w nas samych. Zatem usunięta przyczyna, to ochrona co najmniej 2 żyć, a de facto wielu więcej, gdyż wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni i następstwa w nas, powodują następstwa w innych.
Jednak jeśli nie zapobiegniemy, jeśli zabraknie odwagi i determinacji na prewencję to, co?
οπου ο σκωληξ αυτων ου τελευτα και το πυρ ου σβεννυται (Mk 9,46)
„ ..gdzie robak ich wciąż toczy i parzy wieczny ogień (trwa wieczny pożar)”
Stwarzamy dla siebie piekło życia, toczącymi nas wyrzutami, wewnętrznym pożarem odczuwanej winy, lękami o skutki i „zemstę losu” oraz wrogim nastawieniem świata wobec nas, jako kary za przewinienie. Często zaczynamy uciekać od wspomnienia, od myśli i niewygodnych faktów, pogłębiając swoje negatywne stany psychiki, za którą podążają coraz bardziej destrukcyjne działania.
Zapętlamy się w życiowe krzywdy i krzywdzenia, wieszając sobie nie jeden kamień u szyi, na karku, u stóp. Skamienieli za życia. Ukamienowani za życia.
SoniQ DMS
Wędrowiec Dnia FB




Komentarze