top of page

Pokolenie (nie) przemija (Mk 13,24-32) 14.11.2021r.

Zdjęcie autora: Dorota Malinowska
Dorota Malinowska
14 lis 2021
3 minut(y) czytania

„Zaprawdę powiadam wam, że nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie.” (Mk 13,30)


I znów gra słów, tłumaczeń, dwuznaczności, pośród naszych dociekań i niekończących się pytań „Kiedy?”, „Jak?”, „W jakim zakresie i sposobie?”, itd.

Niezrozumienie w nas, pomieszane z ogromnym lękiem, wywołuje lawiny pytań i dopytań o koniec. Koniec świata, koniec życia, o Armagedon apokalipsy.

Skąd przychodzi tyle strachu u wierzących, dla których końca nie ma (a przynajmniej być nie powinno)? Słuchacze nauk i teoretyczni wyznawcy „bezśmiertelności” trwania w Ojcu i przy Nim, spętani trwogą zakończenia i to na dodatek przez ucisk, cierpienie, osądzenie i odrzucenie?

A lęk powoduje oderwanie od sedna spraw relacji z Ojcem i relacji z sobą. Powoduje wykrzywienie odczytu Słowa i nauk prowadzenia.


„Żyj według zasad i wartości wciąż, nie wyprzedzając teraz i nie zatapiając się we wczoraj. Rozwijaj się, ucz, doświadczaj, wznoś się w coraz wyższe wibracje uczuć i świadomości. Pozostawaj uważny i otwarty, gotowy na wyzwania poprzez rozpoznawanie siebie, własnych zasobów oraz tego co można wydobyć z wyzwań i wydarzeń dla wartości i wzrostu.”


My tymczasem wciąż …. Ale kiedy koniec się wydarzy?


„…nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie.” (Mk 13,30)


Zanim przeminie jedno pokolenie, to wszystko się wydarzy?

Czy też, tak długo trwać będą pokolenia, w rozumieniu rodu i ludzkiej generacji, aż przyjdą wszystkie te zdarzenia i to one będą owym przemijaniem i kresem?


A jakie to ma znaczenie? Nie ma, gdyż koniec nie istnieje, koniec trwa.

A czym jest pokolenie? Jak policzyć lata pokolenia, niezależnie od definicji, skoro Pismo ukazuje swą historią okres żyć człowieka od 900 lat do kilkudziesięciu?

Pokolenie, według ludzkich pojęć i definicji, to «grupa ludzi, będących mniej więcej w tym samym wieku» lub «okres równy długości życia ludzi urodzonych w podobnym czasie», lub «członkowie jakiejś rodziny, będący w podobnym wieku i zajmujący w niej taką samą pozycję».

A skoro jesteśmy dziećmi Ojca, czy wedle ostatniej definicji jesteśmy jednym pokoleniem? Czy zatem trwać będziemy, aż zdarzenia zapowiadane nastąpią na niebiosach i pośród nas?


A ile tych zdarzeń nieboskłonów i znaków ziemskich już przeżyliśmy?

Przecież wojny, choroby, bieda, wyzysk, ucisk człowieka przez człowieka, trwają od tysiącleci. Nie przemijają, lecz zmieniają formy, na może mniej jawne i dostrzegalne. Na bardziej wyrafinowane, które tak dalece weszły nam w krew, iż stają się niedostrzegane, pomijane, zwyczajne i oczywiste (były, więc są).


A co z niebiosami, ich wstrząsem, zaćmieniami, spadaniem gwiazd?

Nie patrzymy na nie przecież. Nie obchodzą większości z nas.

Choćby w ostatnich latach zaćmień księżyca i słońca (i to spektakularnych) było kilka. Kolejne, niespotykane swą długością, które nastąpi 19 listopada 2021r. (potrwa 3 godziny), także nie obejdzie zbyt wielu, skupionych na codzienności. Takie zaćmienie zdarza się raz na kilkaset lat. Czy wiecie o nim i spojrzycie w niebiosa? Czy poczytacie to za wyróżnienie, iż możecie go doświadczyć?


Pokolenie, to także «ogół ludzi ukształtowanych przez podobne lub te same przeżycia, doświadczenia itp.» . Stąd bierze się nazwa pokoleń jak np. pokolenie X, Y, Z.

Zatem pokolenie, to społeczność osadzona w konkretnych warunkach i realiach. Tak jak np. w kabarecie EGIDA, jedną z piosenek określano ludzi żyjących w komunizmie:

„Pokolenie utraconych złudzeń, generacja zmarnowanych szans.”


Jakim zatem pokoleniem jesteśmy, my połączeni z sobą zapomnianymi, rodzinnymi więzami wspólnego pochodzenia? My żyjący we wspólnych warunkach ziemskiego osadzenia. My oderwani od rzeczywistego świata, a wciąż osadzający się w rzeczach, które wpaja się nam jako ważne.


My , którzy jesteśmy nieuważni, pozamykani na zdarzenia i szanse, a wciąż roszczeniowi, oczekujący, żądający, chciwi, łaknący komfortu = pozornego bezpieczeństwa w życiowym „nicnierobieniu”.

My wciąż mylący pojęcia i definicje bliskości, hierarchii ważności, nierozumiejący jak dalece każde nasze uczucie, działanie, stan emocji wpływa na nas samych, ale również na ogół pokolenia i zdarzeń.


Czy staniemy się pokoleniem świadomości, rozwoju, uwolnienia się z przyziemności, przebudzenia do przemiany? Czy potrafimy otworzyć oczy, by dostrzegać zjawiska świata i jego prawa? Otworzyć umysł na przyjmowanie prawdy i nie wypieranie, nieprzekształcanie na swoją subiektywną modłę faktów? Czy przez uważność, koncentrację, samoobserwację, akceptację, komunikację nauczymy się zmieniać, rozwijać i wzrastać?

Czy zapiszemy się lub odnajdziemy swój zapis w Księdze?


Działajmy, czas jest zawsze teraz.

Bądźmy pokoleniem, co nie po_kolei istnieje, lecz po_kole równolegle tworzy, współdziała, uczy się od siebie przekazując wartości i doświadczenia. Które po_kole_nie dopuszcza to powtarzalności błędów, niszczących ludzi, niszczących życia i zrywających więzi z Ojcem.

Po_kole_nie przemijamy.


SoniQ DMS

Wędrowiec Dnia FB


Komentarze


bottom of page