Połączone lękiem zaskoczenia …. (Łk1 39 - 56 ) 15.08.2021r.
- Dorota Malinowska
- 16 sie 2021
- 2 minut(y) czytania

Porzućmy pompatyczne słowa, górnolotne frazy i nieprawdziwe wersety.
Oto 13-14 letnia dziewczynka, jeszcze dziecko, któremu ułożono już przyszłość z mężczyzną. Ona już przyrzeczona lecz nie poślubiona.
Niekształcona, a znająca z przekazów treści tradycji i wiary. Doświadczona błogosławionym stanem, nie znając jeszcze znaczenia bliskości i obcowania. Prawdopodobnie przerażona tym co ja czeka fizjologicznie, ale także tym co zrobi jej rodzina, jej środowisko, jej przyobiecany mąż. W owym czasie kobieta nie znaczyła wiele, nie miała głosu, nie kształcono jej, nawet najczęściej nie wysłuchiwano.
Tak też było z 67 letnia Elżbietą. Wiek niewiele zmieniał, przy próbie rozmów , tłumaczeń, czy odnajdywaniu rozumienia i zrozumienia u innych.
Osądy przychodziły nieświatłym umysłom bardzo prosto, a skłonność do krzywdzenia srogością wyroków była znacząca.
Dwie doświadczone nadprzyrodzonym zdarzeniem, zda się wbrew prawom natury. Dwie wylęknione, dwie wykluczone (same siebie takimi uczyniły z obawy przed odrzuceniem i karą), dwie w potrzebie rozmowy, by zaradzić sobie z emocjami, z próba pojęcia tego co zaszło i planem co dalej.
Żadna z nich nie mówiła górnolotnymi zwrotami, nie odprawiała wersetowych hymnów (raczej), lecz dopadły siebie nawzajem z burza hormonów i emocjonalnością. Szukając jedna u drugiej wyjaśnień, rozumienia, potwierdzenia źródła doświadczanego stanu.
Obecnie, może doszukiwałby się procesów biologicznych dzieworództwa, albo zajścia innych procesów biologii, chemii, fizyki. Wówczas pozostała im wiara w plan Stwórcy, w odniesieniu i w poparciu tradycji, treści o historii ludu prowadzonego przez Jahwe.
Trzy miesiące kojarzą mi się dość brutalnie i dosłownie.
Czy nie tyle czasu dedykujemy na okres możliwych (i częstych) poronień? Czy nie tyle czasu (jeszcze niedawno) prawo traktowało, jako okres możliwych aborcji?
Pierwszy trymestr - ciąża nie jest widoczna, jak się wydaje. No tak, maleństwo ok 15g. (pod koniec tego okresu) nie zajmuje tyle miejsca, by się uwidocznić. Ale ten czas, to burza kobiecego ciała. Ogrom przemian hormonalnych, przy wzroście poziomu niesfornego HCG, powodującego nudności, wymioty, senność, nadwrażliwość na zapachy, czy osłabienie. Zatem jednak zespół symptomów jest widoczny i dla doświadczonych kobiet rozpoznawalny.
Kobiecy stan potrzebujący zrozumienia, wsparcia, zmiany harmonogramów i sposobów życia oraz metod żywienia.
Czy znalazłaby Miriam ten zasób w rodzinie? Czy posiadała go Elżbieta przytłoczona ciszą?
Czy jesteśmy w stanie wyobrazić sobie tamtejsze realia?
Czasy jednoosobowych osadów na ulicach, kamienowania, wykluczenia społecznego krótka decyzją, bez tłumaczeń i uzasadnień. Czas, gdy podróż była czasochłonną i trudna wyprawą. Gdy warunki życia nie były proste i przetrwanie poza grupą/poza osadą było niemal niemożliwe.
Uruchomić wyobraźnię:
Nic nie znaczę, nie mam głosu, nie mam wiedzy, nie mam możliwości przetrwania bez społeczności, która jest tradycyjna, lękliwa, pochopna w opiniach, bezwzględna, nieceniąca życia tych, których uzna za niegodnych.
Dzieje się nadprzyrodzone. Słyszę głosy – słyszę? śnię? wariuję?
Jak uwierzyć? Jak zaufać? Jak przyjąć obietnicę i proroctwo? Co dalej? Co czynić?
SoniQ DMS
Wędrowiec Dnia FB




Komentarze