szukajcie a……(1 Sm 1, 20-22. 24-28) (Łk 2, 41-52) 26.12.2021r.

… szukajcie a … nadal szukać będziecie, całym swoim życiem.
Szukać i znajdować, różnymi sposobami i na różnych drogach. Samodzielnie, za podszeptem wewnętrznego głosu, będącego impulsem potrzeby lub pokierowaniem Stróża, w potykaniu się i pomyłkach, albo przy udziale innych ludzi, tych bliskich i zupełnie przypadkowych.
Poszukiwacze życia w sobie i w życiu. Celu i spełnienia.
Jak Anna, pragnąca syna – szukanie modlitwą wypełnienia. Jak Samuel, wiedziony przez matkę, ku początkowi swej misji w Szilo – szukanie przez wdzięczność i wypełnienie przymierza. Jezus w świątyni, z potrzebą głoszenia – szukanie przez wypełnienie wewnętrznego zawezwania do misji. Maria i Józef – szukanie obawą, troską, lękiem, w ochronie i obawie utracenia. Jezus powracający do Nazaretu – odnajdywanie przez czasowe podporządkowanie, dla wypełnienie przypisanej drogi (metoda dotarcia do celu, według planu).
Przykłady, według dzisiejszych czytań. Jednak czy nie są to obrazy życia każdego z nas?
Świadomie i nieświadomie, wciąż w życiu czegoś poszukujemy. Dlaczego? Dla wypełnienia odczuwanych braków. A skąd te braki? Z zerwanej więzi ze Stwórcą. Jedni nazwą to grzechem pierworodnym, inni zwątpieniem. Tak dalece pogrążaniem się w materialnym wymiarze naszego życia ziemskiego, że zapominamy o „nie jestem ciałem, a nad materią jest znacznie więcej”. Zapominamy o „…na obraz i podobieństwo”, dlatego towarzyszy nam w życiu poczucie braku, poczucie nieznajomości swojej misji, swojej drogi, relacji z sobą i z innymi ludźmi.
Szukamy swojego miejsca, szukamy tego co daje nam poczucie bezpieczeństwa i stabilności. Poszukujemy „miłości”, a tak naprawdę uniesień, zakochania i potwierdzenia „jestem dla kogoś ważny, ktoś mnie dostrzega i gdzieś przynależę”. Nie chcemy być samotni, gdyż sami sobie nie potrafimy nadać wartości, szacunku i zapełnić siebie odpowiedziami na „po co jestem i kim jestem?”, stąd poszukiwanie relacji. Chcemy znaleźć dobrą pracę [prestiż, znaczenie, bycie potrzebnym, zarabianie dla bezpieczeństwa przetrwania, rzadko tworzenie wartości w pasji]. Poszukujemy odczuwania przyjemności i unikania niemiłych doznań, jak ból, żal, rozczarowania, gniew, poniżenie, odrzucenia, ubliżenie, itd.
I nie ma w tych poszukiwaniach niczego niewłaściwego, gdyż poszukiwanie nas rozwija. Tak, prowadzi nas do wzrostu poziomów świadomości i „wibracji”, na których zaczynamy inaczej postrzegać świat. Zbliżamy się do patrzenia przez Prawdę, Miłość, Mądrość, o ile….. o ile pojawi się rozumienie, wdzięczność, pokora, szacunek, otwartość umysłu, uważność, analiza i wyciąganie wniosków, bez krytyki, oczekiwania i wszechobecnych roszczeń. O ile będzie towarzyszyła nam cierpliwość, wrażliwość na wskazówki, odwaga prób i motywacja.
Istotne jest zdobywanie wiedzy, kompetencji, poznania podstaw i praw Stworzenia.
Bez tego nie pojmujemy, iż dobra praca, której chcemy z zamiarem posiadania środków finansowych [bezpieczeństwo, ochrona, przynależenie do określonych grup społecznych], stanowiska [prestiż], rytmu życia jak rytuału [bezpieczeństwo przez stałość], nie daje nam tego, czego naprawdę potrzebujemy. O wiele więcej przynosi nauka i umiejętności własne, które spożytkowane w odpowiedni sposób zapewniają byt, jak i relacje z wieloma ludźmi, niż jedno prestiżowe stanowisko.
W naszych poszukiwaniach gubimy się przez błędne definiowanie wartości i potrzeb, nierozumienie ról jakie mamy spełniać oraz wyzwań do podjęcia. Nie rozumiemy jakie odpowiedzi mamy swoją osobą dawać światu, a odpowiedź jest w nas.
Talent, predyspozycje, uzdolnienia, są głosem – „to ten kierunek”. Łatwość wypełniania pewnych obowiązków, oraz pojawiające się trudności, które mają doskonalić i wzmacniać nas [utwierdzać] w przekonaniu „to jest twoje powołanie”. Zawierzenie, odbudowanie relacji bez wątpienia - „to twoja droga”, „do tego jesteś powołany i tylko na tej drodze spełnisz swoje życie” [poczujesz wypełnienie i utracisz odczuwanie braku]. Odnalezienie powołania i własnej drogi spełniania, znosi odczuwanie niedoborów. Napędem do działania staje się chęć dawania z siebie więcej, tworzenia wartości przez odczuwanie w sobie obfitości – „mam tak dużo więc się dzielę” „mam niewyczerpalne źródło w sobie i daję z odwagą”.
To przeciwieństwo działania w oparciu o brak. Wówczas nie tworzymy a odtwarzamy dla zagłuszenia braku w sobie i braku w innych, zatem wydaje nam się, iż musimy więcej i więcej pracować, uzyskiwać, kupować, dawać, oddawać, konkurować, rywalizować, odbierać innym z wyprzedzeniem (bo nie wystarczy), a to prowadzi do kolejnych braków. Nie da się bowiem odczuwanego niedoboru zapełnić w sobie, dopóki nie odczuje się obfitości zasobów od Stwórcy, podarowanych nam od zawsze i na zawsze.
Nie da się wartości wytworzyć z poczucia niewystarczalności i ograniczenia zasobu. Z barku może powstać tylko brak, jak z ograniczenia ograniczenie, a z wykorzystania bez tworzenia tylko pustka.
Szukajmy zatem różnymi drogami i metodą. Jak mędrcy gwiazdami i Słowem, jak pasterze nawołaniem, Anna wdzięcznością, Józef opieką ofiarnością, Mojżesz podporządkowaniem i zbłądzeniem, Samuel oddaniem i odpowiedzią wołanie. Każdy ma własną drogę w Słowie.
A Słowo prowadzi do „masz wszystko, jesteś całością w obfitości, wszyscy jesteście połączeni w JESTEM Inie może braknąć wam niczego”, choć daliście zwieść siew błędne przekonania. Razem, każdy w swej drodze jesteście całością, oddziałujecie na siebie i ze sobą tworzyć możecie największe wartości.
Szukajcie wpierw Słowa …a Ono odnajdzie was narogach.
SoniQ DMS
Wędrowiec Dnia FB




Komentarze