Więcej niż myślisz (1Kr 17, 10-16)(Mk 12,38-44) 7.11.2021r.
- Dorota Malinowska
- 6 lis 2021
- 3 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 7 lis 2021

„Gdy oddasz wszystko czego nie masz, masz już wszystko” SoniQDMS
„Gdy oddasz wszystko czego nie masz, nastaje obfitość.” SoniQDMS
Dwie opowieści i obie jakoby o tym samym.
Odczytywane jako opowieści o wdowach, o dawaniu tego, co się ma. I to prawda, lecz niepełna.
To jest opowieść o naszych blokadach, wyobrażeniach, przekonaniach, wszechobecnym poczuciu braku na wielu płaszczyznach naszej codzienności. Opowieść o pokonaniu lęków i przekraczaniu samego siebie.
Oto dwie wdowy.
W owym czasie wdowa bez rodziny, skazana jest, w większości przypadków, na trudne warunki życia, na biedę i łaskę społeczeństwa. W tym skazaniu utwierdza nas prezentowany opis sytuacji i warunków zdarzeń.
Wdowy nie mają niczego? Ależ mają. Mają przekonanie własne i otoczenia „nie masz niczego” i „niczego mieć nie możesz”. Posiadają poczucie braku, poczucie zagrożenia własnego bytu i życia, niemożności zapewnienia opieki potomstwu, poniżenia, zawstydzenia sytuacją, być może również odczuwanie winy. To właśnie ten stan tegoż posiadania czyni z nich „suerbohaterki” wielkiego darczynienia. One oddają nie „wdowi grosz”, czy też resztki mąki i oliwy. Oddają tym jednym czynem wszystko co posiadają w materii i w emocji, odczuciu, myślach i stanie ducha.
Obserwacja naszą perspektywą, nie pozwala nam pojąć właściwie tych zajść i wyborów. Patrzymy bowiem z innej przestrzeni, z innych przekonań i wartości, z perspektywy czasu i wiedzy o efekcie tamtych decyzji, a także własnej otwartości umysłu na postrzeganie prawdziwych (jak nam się wydaje) możliwości sprawczych człowieka.
Wdowy były w perspektywie „karłów”, w które zostały zamknięte zwyczajem, tradycją, prawami odebranymi i pozycja nadaną. „Karły” przez wytworzenie i wciśnięcie w granice opiniami, osądami, widzeniem innych ludzi.
Te granice są murem nie do przebicia, który jasno i na każdym kroku mówi wdowie „nic nie zmienisz”, „nic nie możesz”, „niczego nie osiągniesz”, „jesteś przegrana i skazana”, możesz mieć i otrzymać minimum, ograniczony zasób dokładnie wyliczony”, „zasób dla ciebie jest wyczerpaną łaską”. Zatem nie ma dla ciebie ani szans, ani nadziei, ani sprawczości mieć nie możesz, wiec nawet nie podejmuj prób zmiany lub wpływu na własny los.
I oto każda z naszych bohaterek, mimo iż nieświadomie, postanawia odmienić swój los jednym wyborem – oddam wszystko. Podejmują ogromne ryzyko (w ich pojęciu i ocenie), oddam, mimo iż mi się nie zwróci, iż się bezpowrotnie wyczerpie.
Bach i rozpadają się ograniczenia, następuje wyzwolenie i przebudowanie wszystkiego, gdyż rodzi się nowa perspektywa, inny sposób myślenia – „mimo, iż nic nie mogę, mogę wszystko”. „Mogę podjąć ryzyko, mogę zarządzać sobą i swoim wyborem”. „Mogę decydować, działać, myśleć, być samodzielna i samo stanowiąca.” „Mam prawo i prawa, ponad przypisywane mi granice.”
Czy to nie my?
Czy nie jesteśmy wdowami w wytworzonym w umyśle poczuciu braków i ograniczeniu. W lękliwości bo mi zabraknie, monie dla mnie, bo nie mogę otrzymać i nie mam dostępu, a wszystko dla mnie jest bardzo ograniczonym zasobem.
Tkwimy w fałszywych przekonaniach o sobie, o świecie, o tym co jest dla nas możliwe i niemożliwe. To nasze myśli i zewnętrzne warunki kreują przekonania, które nie są rzeczywistością. Te przekonania czynią z nas wdowy własnego życia. Wdowy pogrzebanych i niewykorzystanych możliwości, talentów, predyspozycji, umiejętności, marzeń, kreatywności. Zakładamy żałobne welony niespełnienia, żalu za tym co nas nie spotkało, ominęło, umknęło, a tka naprawdę sami to tracimy, oddalamy, przegapiamy brakiem odwagi przełamania granic.
Osadzamy się sami w dokładnie mierzalnym tyle mam, tyle mogę mieć, tyle mi się tylko należy. Nieprzekraczalna granica, gdy w Prawdzie możesz mieć wszystko i więcej. Możesz korzystać z całej obfitości świata, stworzenia, energii, materii i tworzenia. Kiedy tylko przekroczysz granice myśli, poruszysz wiarę zmieni się perspektywa i zobaczysz dostępność, otwartość, sposobność, tak zwane trafy szczęścia, które są niczym innym jak milionami okazji, które trafiają na twoja własna gotowość. A gotowość jest również otwartością, uważnością, kreatywnością bez granic.
Wrzuć zatem „wdowi grosz” swoich przekonań do skarbony, a z oliwy resztek i mąki zaczyń najsmakowitszy placek.
Miej odwagę uczynić coś ponad siebie. I nie mam na myśli utopijnego – siedzę i kontempluję, wmawiając sobie „mogę wszystko”, czy biorę udział w pseudo motywujących spędach, krzycząc „mogę wszystko”.
Mówię o głębokim poruszeniu wewnętrznej wiary. Ziarna w każdym z nas, które czyni nas prawdziwym i w Prawdzie osadzonym.
SoniQ DMS
Wędrowiec Dnia FB




Komentarze