top of page

zamartwianie się = strategia lęku 28.04.2022r.

  • Zdjęcie autora: Dorota Malinowska
    Dorota Malinowska
  • 28 kwi 2022
  • 3 minut(y) czytania

„Miałem wiele problemów, z których większość się nie wydarzyła” Mark Twain


… zamartwianie!!!

Przyzwyczajeniem i nawykiem wielu z nas jest zamartwianie się. Wysiadywanie sobie problemów, przez pomnażanie, namnażanie w odmianach i możliwościach spraw, mających się wydarzyć, ze bolesnym skutkiem.

Nawet powstało ku temu powiedzenie „ nie wysiaduj sobie problemów”.

A co się wysiaduje? Jajko i to niespodziankę, gdyż nigdy nie ma pewności, co kryje się pod skorupką (zawsze może być podrzucone np. kukułcze)


Poważniej podchodząc do zagadnienia, to nagromadzone lęki, nieumiejętność zapanowania nad nimi i niegotowość na podejmowanie wyzwań, skłaniają nas do popadania w zastraszenie. Zastraszenie przez czynniki wpływu zewnętrznego, ale także przez zastraszenie własnymi myślami. Myślokształty, wyobrażenia rzeczy, których zajście (jak często się okazuje) jest niemal nieprawdopodobne, a tak łatwo kreowane w głowie.

Jesteśmy w tym mistrzami – kreatorzy złego, a może kreatury złego.

Ponieważ trwamy na podwalinach lęków, to dużo łatwiej przychodzi nam zradzanie w sobie czarnych scenariuszy, niż tworzenie sukcesów. Spodziewamy się najgorszego i co wówczas?

Wówczas, owo najgorsze się wydarza. Nie dlatego, że jak my opiniujemy „było nam to pisane”, lecz sami to powodujemy. Przyjmujemy bowiem do działania strategie i wybory, oparte o czarny scenariusz. Nastawiamy nasze ciało według myśli i narracji, która już wydarzyła się w naszych umysłach, a ciało, z całym zasobem doświadcza tego, co już nakazały myśli. Czyli, myśli są już przeszłością i pamięcią tego, co się w nich wydarzyło (nie w rzeczywistości), a ciało w teraźniejszości doświadcza.

Jesteśmy energią, zatem energia nasza także jest już wykonaniem myśli = porażka, strach, obawa, zalęknienie, negatywna wibracja wobec innych, gdyż już jesteśmy w krzywdzie, żalu, winie, obwinianiu, bólu, gniewie, agresji, zazdrości, zawiści, itp. To wszystko wylewamy na innych, niewinnych, gdyż dla nich jeszcze nic się nie wydarzyło. Oni są przed naszym zamartwieniem i całym potokiem planowanych naszym czarnowidztwem następstw.

Jeśli w naszych czarnych scenariuszach pozostawimy choć mały skrawek, lukę, na możliwość czegoś dobrego, następuje tak zwane miłe zaskoczenie. Oczywiście ono nie jest zaskoczeniem, lecz właśnie niezapisaną lękiem przestrzenią dla dobra, dla światła, dla spełnienia się pozytywnych rozwiązań.


Przykład:

Może banalny ale jasny. Wezwanie do urzędu w trudnej sprawie. Narysowany w myślach scenariusz grozy, kary, kosztów, skomplikowanych procedur z krzywdą dla nas i … Zaskoczenie miły urzędnik, pomoc, wsparcie, rozwiązanie na stałe tego, co nas gnębiło. Lub wchodzimy wściekli, przerażeni, pogrążeni już w spodziewanym rezultacie, zaczynamy być agresywni, pretensjonalni, kombinujący, może nawet oszukujący i … no właśnie.


Czego się spodziewasz?

Nie spodziewaj się i bądź w świetle dobra. Nie oceniaj negatywnie zdarzeń, bądź w akceptacji i akceptacją.

Zapamiętaj – twój umysł to przeszłość, ciało teraźniejszość a jaźń/dusza przyszłość (ona wie odczuwając). Myśl z umysłu jest pamięcią i kreacją, tego co doświadcza ciało, jaźń zaś odczuwa i wie. Jaźń uczuciem, umysł emocją, ciało doświadczeniem, odczuciem.


Twoja jaźń/dusza jest w Miłości i z Miłości, z dobra, w wartości prawdziwej, we współdzieleniu, w świadomości współistnienia i współtworzenia, bez oddzielania się, zatem wie, że nie morze być skrzywdzona, uśmiercona, poniżona, zniszczona itd. Zatem, to wylękniony umysł, niepamiętający kim jesteś, ale zbierający, nawet bez twojej woli mnóstwo obrazów (łącznie z tymi filmowymi) do kojarzenia, buduje scenariusza zmartwień. Co pozwalasz mu zapisać? Czym go karmisz? Czy wiesz, co jest w nim zapisane? To zapis (niestety) tworzy ciebie. Przejęte nawyki od innych, zaobserwowane i naśladowane oczekiwania, tworzą ciebie. Budują systemy myślowe, których doświadczy ciało, bo tak działa proces kreowania, tworzenia i spełnienia.


A co ze zmartwieniem? Daj mu odpowiedź pytaniem. Zadaj sobie zawsze pytanie, co może stać się najgorszego w danej sytuacji, w oparciu o realne, zweryfikowane warunki i podstawy spraw. Kolejne pytanie, co możesz zrobić aby to się nie wydarzyło i gdy faktycznie to zaistnieje, aby uniknąć zdarzenia lub łagodzić skutki.

Stosuj "myślprzesiewnię" i "myślodsiewnię", oddzielając myśli od siebie i przyglądając się źródłu ich pochodzenia. Obejrzyj każdą z nich i segreguj. Nie pozwól na zalewanie siebie kaskadami i tratowanie galopującymi na oślep stadami popłochu.


SoniQ DMS Wędrowiec dnia

Komentarze


bottom of page