Tolare … tolerancja laret 18.08.2021r.
- Dorota Malinowska
- 21 sie 2021
- 2 minut(y) czytania

„Mam wrażenie, że już niedługo tolerancja dojdzie do takiego momentu, w którym mądrym ludziom zabroni się myśleć, aby nie urazić uczuć ludzi głupich” Noam Chomsky
Tolerancja nie jest zgodą i przyzwoleniem na bezgraniczne zaistnienie odmienności. Definicje tego słowa, same z siebie niosą już wskazanie, o brzegowości, ograniczeniu dopuszczania do siebie tego, co może być szkodliwe. Tolerancja jest poszanowaniem czyichś poglądów, zachowań, upodobań, stylu życia, wartości, czy wierzeń. Poszanowanie nie oznacza zgadzania się z nimi lub przyjmowania, bez weryfikacji. Nie oznacza oddawania im słuszności i grzecznościowego potakiwania.
Tolerowanie jest daniem komuś wolności do samodzielnego samostanowienia, jednak nie wyklucza dialogu. Nie jest unikaniem, omijaniem, czynieniem niewidocznym.
Definicja słowa wskazuje, iż jest to także zdolność żywego organizmu do znoszenia, bez szkody dla niego, niektórych bodźców chemicznych, fizycznych i biologicznych (dodałabym psychicznych i duchowych). Zatem owo poszanowanie odmienności, nie może być szkodliwym oddziaływaniem. Potrzebna jest asertywność, stawianie granic, w ochronie własnego zasobu.
Jak wyczuć ową szkodliwość i miejsce dla wyznaczenia zdrowych barier?
O dziwo to też tolerancja, bo znaczy - „liczba określająca dopuszczalne odchylenie danej wielkości, od jej wartości nominalnej”.
Każdy z nas indywidualnie, po dobrym poznaniu siebie, przez obserwację swoich doznań, myśli, reakcji, powinien potrafić wskazać punkty krytyczne. Wyznaczyć jasne kręgi - tu czuję lekki dyskomfort, tu niepewność/rozchwianie, tu mocno niekomfortowo, i kolejno podenerwowanie/rozdrażnienie, lęk, złość/gniew, negacja/odrzucenie, ucieczka, agresja, itp.
Tolerare – wytrzymywać, trwać, łagodzić, a nawet cierpieć, przecierpieć być cierpliwym (Św. Augustyn).
Ale przecież nawet cierpliwość ma swój kres i nie oznacza zgody na głupotę, na fałsz, zakłamanie, ranienie, cierpiętnictwo, postawy ofiarne, niedostrzeganie głupoty.
Tolerare nie jest zamknięciem oczu i wyłączeniem zmysłów, wraz ze zdrowym myśleniem.
Od tolerare jest już blisko do laret (jadowicie). Zatem przez błędne pojęcie tolerancji można zatruć nie tylko siebie. Wystarczy za bardzo włączyć zaślepienie, pobłażliwość, rzekomą poprawność wizerunkową, obojętność i ulubioną postawę Leniców życiowych – „co mnie to obchodzi”.
SoniQ DMS
Wędrowiec dnia




Komentarze