top of page

„Widzę cię”…. i co? 26.10.2021r.

Zdjęcie autora: Dorota Malinowska
Dorota Malinowska
27 paź 2021
2 minut(y) czytania

„Bóg wszystko widzi” o. Pio


…. i co poczułeś?

W pierwszym intuicyjnym odruchu, co poczułeś? Gdzie pobiegła pierwsza myśl? Co powiedziało swoją reakcją ciało? Lęk, poruszenie, lekki skurcz żołądka? Niepokój, zawstydzenie? Galopadę wspomnień, co ostatnio zrobiłem? Przywrócenie obrazów z najgorszych, a skrywanych wydarzeń? Obawę i przegląd tego, co zamierzasz? A może dumę, zadowolenie z działania, intencji i planów? A może spokój, ciepło, bezpieczeństwo, opieki i bycia dla kogoś ważnym?


Przecież „widzę cię”, to było w bardzo odległych czasach potwierdzenie – jesteś dla mnie ważny. Widzę cię, bo jesteś częścią mojego życia, mojego zainteresowania, częścią mnie samego, a razem tworzymy całość, wspólnotę i wzajemne oddziaływanie.


Jednak pokrzywiony obraz Boga, człowieka, relacji, wraz z wdrożoną manipulacją osobami, za pośrednictwem strachu, zrobiły z tego pięknego i budującego stwierdzenia „widzę cię” narzędzie kontroli, zastraszania i napominania.

„No, bo cię widzę”!!!!!

Nadzoruję i rozliczam każdy twój oddech, krok, myśl, czyn, a nawet zamiar i rozliczę cię, wyciągając konsekwencje. By wskazać ci błędy, małość, odjąć wartości, odrzucić cię i karcić.

A cóż to za bzdury destrukcji ludzkiego życia. Pogląd niszczący i człowieka, i relacje międzyludzkie, oraz te najważniejsze ze Stworzenia.


Tymczasem:

„Widzę cię”, bo nigdy nie odwracam od ciebie swojego oblicza. Nie tracę z oczu, taki jesteś dla mnie ważny, cenny, istotny. Niezależnie od tego, co robisz jesteś dla mnie najcenniejszy i patrzę z miłością, z podziwem, z pomocą i wsparciem.

Patrzę by cię strzec, by zmieniać kierunki dróg ze złego wyciągając dobro dla wartości. Patrzę bo to co uczynione jest „dobre dobre”.


A co odczuwasz, kiedy ktoś w codzienności mówi ci „ widziałem cię wczoraj”, „patrzę na ciebie”, „obserwuję cię”?

Reakcja, ta pierwsza, impulsem wywołana jest prawdą o tobie samym. Tym, co o sonie myślisz i jak sam się widzisz. Czy w ogóle widzisz i patrzysz na siebie?

Reakcja ujawni twoje mniemanie o sobie, stosunek do siebie i wzorzec, jaki wpojony jest w twoja głęboka pamięć, a pewnie tez strukturę zasad własnych.


Najczęstszą reakcją jest niepokój, rozdrażnienie, usiłowanie rozliczenia siebie i doszukiwania się błędów, ośmieszeń, umniejszeń, zła, pomyłek, itd.. Niewielu z nas oddycha z lekkością - uff, ktoś na mnie patrzy, dostrzega, jestem ważny, potrzebny, przynależący do czyjegoś życia i planu, zawsze mogę liczyć na innych bo mnie widzą. By widzieć, trzeba mieć skupiony na kimś/czymś wzrok, uwagę, zwróconą twarz w konkretnym kierunku.

Zobaczmy samych siebie z zaciekawieniem, skupieniem, podziwem, troską i z dostrzeżeniem ogromnych potencjałów. Patrzmy, by widzieć słabości, nad którymi możemy pracować i zmieniać je, wykorzystując ogrom dobra sprawczy w nas.

„Widzę cię” niech stanie się spokojem, opoką, pokrzepieniem, wyróżnieniem, relacją, potwierdzeniem jestem bo ty jesteś i jesteś a ja widzę cię.



SoniQ DMS

Wędrowiec dnia FB


Komentarze


bottom of page